statystyki

IPN: Działania Instytutu dotyczące Lecha Wałęsy będą maksymalnie przejrzyste

20.02.2016, 18:41; Aktualizacja: 20.02.2016, 19:21
IPN

IPNźródło: Materiały Prasowe

Grzegorz Majchrzak z IPN zapewnia, że działania Instytutu dotyczące Lecha Wałęsy będą maksymalnie przejrzyste. Zdaniem rozmówcy Polskiego Radia 24, IPN nie może też odnosić się do wszystkich komentarzy byłego prezydenta na ten temat.

Reklama


Reklama


Doktor Grzegorz Majchrzak zaznaczył, że Instytutowi zależy na dokładnym zbadaniu sprawy i pełnej przejrzystości jego działań, w tym ekspertyz.

Rozmówca Polskiego Radia 24 przyznał, że Instytutowi trudno komentować słowa Lecha Wałęsy odnoszące się do oskarżeń ze strony IPN ponieważ wersje sprawy przedstawiane przez byłego prezydenta w różnych wpisach są różne.

W ostatnim swoim wpisie na mikroblogu Lech Wałęsa przyznaje, że kontraktował się z funkcjonariuszem podającym się za pracownika kontrwywiadu PRL. Stanowczo jednak zaprzecza, że donosił na kogokolwiek i że brał pieniądze od PRL-owskich służb. Były prezydent tłumaczy, że złożył podpis, bo chciał pomóc funkcjonariuszowi, który musiał się rozliczyć finansowo ze swoimi pracodawcami. Lech Wałęsa podkreśla przy tym, że nie podejrzewał, że może być to prowokacja.

Reklama


Źródło:IAR

Reklama

  • Leo(2016-02-21 09:44) Odpowiedz 00

    "...działania Instytutu dotyczące Lecha Wałęsy będą maksymalnie przejrzyste." - A pozostałych agentów?

  • K.O.(2016-02-21 10:42) Odpowiedz 00

    Aż nadto widoczna jest "przejrzystość" tzw działalności ( chyba na zlecenie /) IPN-u. Przykro bylo słuchać szefa tej instytucji, że materialy były opakowane w oryginalnych teczkach.sic. Spy - master nie miał innych? O co chodzi? Czy nie chodzi o "historyczne" odunięcie L, Wałęsy i zrzucenie go z piedestału bohatera, a w jego miejsce postawić wybitnych, ale w tamtym czasie zbyt tchórzliwych, bo można było drogo zaplacić zdrowiem czy nawet życiem? Żałosne działania IPN. Jak można bez sprawdzenia oryginalności materiałów rzucać je "gawiedzi" - za takich nas uważaja. Cieekawe, że najpierw puszczają Bolka a innych zahamują na kilka tygodni, bo przecież "muszą zbadać" Skandal na cały swiat. Do czego prowadzi zwykła prostacka zemsta? Odpowiedż będzie - tylko trzeba poczekać.

  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-02-21 01:11) Odpowiedz 00

    Przez wieki chrześcijaństwo posiadało strukturę w której, prosty lud dowiadywał się od swoich "pasterzy" czego chce Bóg, co jest prawdą i dobrem, a co nie. Samodzielne czytanie Ksiąg Świętych było zabronione. Na całe szczęście od kilku stuleci można je czytać samodzielnie. Choć z punktu widzenia doktryny nie mam prawa ich interpretować, to mogę je przeczytać i ocenić na własny użytek, ile z tego co przedstawia kościół ma faktyczne odzwierciedlenie w pismach. Od 27 lat żyjemy w państwie "kapłanów" prawdy i pospólstwa. Historycy i urzędnicy IPN mają prawo zapoznawać się i badać zgromadzone materiały, ja jestem zmuszony do wiary w to, że mówią prawdę. Jako człowiek małej wiary wolałbym, aby wszystkie materiały IPN były dostępne w internecie, i każdy zainteresowany mógł się z nimi zapoznać. Wiem, i już słyszę gromy sypiące się na moją głowę za łamanie ustawy "O Ochronie Danych Osobowych" itd. Krytykom chcę odpowiedzieć, że "dane wrażliwe" typu datę urodzenia, adres zamieszkania można zaczernić. Jeżeli chciałby tego figurujący w dokumencie, pozostawiano by wzorem policji imię i pierwszą literę nazwiska. Przypuszczam, że tak jak wielu ludzi w kraju chciałbym sprawdzić, czy jest tam moja teczka. Jestem zbyt leniwy aby pisać wnioski do IPN, a potem czekać latami na wizytę. Przy okazji przeczytał bym to i owo o Bolku, a nuż uwierzyłbym w jego niewinność?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama