statystyki

Prof. Friszke: Wałęsa nie powinien być oceniany tylko przez pryzmat archiwum Kiszczaka

19.02.2016, 16:34
Lech Wałęsa

Lech Wałęsa podczas wizyty w Wenezueliźródło: PAP/EPA

Zdaniem historyka profesora Andrzeja Friszke, nie powinno się oceniać postaci Lecha Wałęsy tylko przez pryzmat dokumentów znalezionych w domu Czesława Kiszczaka. W miniony wtorek pracownicy IPN zabezpieczyli sześć pakietów archiwaliów. Wśród nich są między innymi dokumenty potwierdzające współpracę Lecha Wałęsy na początku lat 70-tych ze Służbą Bezpieczeństwa.

Reklama


Reklama


Według profesora Friszke w momencie upublicznienia zawartości znalezionych dokumentów będzie można merytorycznie dyskutować o zakresie współpracy byłego prezydenta z SB, charakterze tej współpracy i jej szkodliwości.

Profesor przypomina jednak, że są też materiały potwierdzające, iż Lech Wałęsa zerwał współpracę z bezpieką w połowie lat 70-tych, a potem stanął na czele opozycji antykomunistycznej. Wiadomo między innymi, że w 1973 roku zaczął sprawiać coraz więcej kłopotów Służbie Bezpieczeństwa. Rok później realnie współpraca została zerwana, a w 1976 Lech Wałęsa został wyrejestrowany.

"Potrafił tę współpracę zerwać, wyzwolić się z tego, poprowadzić ruch wolnościowy i był jego autentycznym przywódcą" - przypomina historyk i dodaje, że nie wolno oceniać byłego prezydenta zero jedynkowo.

Historyk dodaje również, że nie należy zapominać, w jakiej sytuacji w latach 70-tych znajdowali się ludzie, którzy próbowali walczyć z komunistycznym systemem. Tło historyczne to grudzień 1970 roku, czyli strzały na Wybrzeżu, ranni i zabici robotnicy oraz wojsko na ulicach. W takich okolicznościach - jak mówi profesor Friszke - młody Wałęsa został zadenuncjowany przez wicedyrektora Stoczni Gdańskiej Karola Hajdugę. Opisywał go jako lidera buntowników.

Lech Wałęsa konsekwentnie od wielu lat zaprzecza, że współpracował z SB. W najnowszym wpisie na mikroblogu były prezydent napisał: " Nigdy nie było mojej zgody na współpracę z SB w znaczeniu donosów czy wspieraniu komunizmu. Nie dałem się nigdy złamać , nie brałem pieniędzy za takowe."

Reklama


Źródło:IAR

Reklama

  • KALIF(2016-02-19 17:55) Odpowiedz 83

    OBRONCY III RP [PRL -bis ] bronią Lecha Wałęsę i przekonują, że czarne jest białe i na odwrót. Zakłamują rzeczywistość i podnoszą argumenty, że krzywdzi się legendę „Solidarności”. Jest dla mnie oczywiste, że istnieje cała grupa np. mediów, które nie pełnią żadnej funkcji medialnej, a służą jedynie temu, by bronić rządzącego układu.

  • KALIF(2016-02-19 17:41) Odpowiedz 75

    Prof. Andrzej Friszke - ulubiony historyk "Gazety Wyborczej"KTÓRY CHCIAŁ CENZUROWAĆ KSIĄŻKI Friszke przyjaciel Michnika, a Michnik walczy o utajnienie dziejów swej rodziny za Stalina, ojca Szechtera i brata zbrodniarza stalinowca, wolałby też Adaś by nie rozgłaszano publicznie rozpieszczania przez władze PRL jego rodzinki w czasie swojego dzieciństwa.

  • Broni się donosiciela Bolka, a co z jego ofiarami(2016-02-19 20:59) Odpowiedz 76

    A kto się wstawi za Polakami skrzywdzonymi przez donosy Bolka? Mozę prof. Friszke ? Hipokryzja jak zwykle wyzwala to co najgorsze i dwulicowe "bronić agresora , a nie jego ofiary".

  • bywatel(2016-02-19 17:57) Odpowiedz 62

    Kolejny oszust z tytułem naukowym. To fakt, a nie mit

  • KALIF(2016-02-19 17:48) Odpowiedz 64

    OBROŃCY WAŁĘSY po ujawnieniu nowych faktów na jego temat twierdzą, że „nawet, jeśli Lech Wałęsa współpracował, to nikogo nie skrzywdził” oraz „szlachetnymi czynami (np. ‘obalenie komuny’), odpłacił wcześniejsze winy”. Moim zdaniem takie tezy są nie tylko nieprzyzwoite, ale po prostu błędne i nielogiczne. 1.Nie będę wymieniał listy krzywd wyrządzonych przez Wałęsę osobom, na które donosił, bo zrobili to historycy i jego byli współpracownicy, którzy przytaczają nazwiska, fakty i daty dokumentujące, jakie krzywdy poniosły konkretne osoby na skutek donosów TW Bolka 2.Prawdziwe odkupienie musi zawierać przyznanie się do popełnianych czynów, „wyznania popełnionych grzechów”, bowiem trwanie w kłamstwie, zaprzeczanie im, wyklucza taką możliwość. Jeśli ma mieć miejsce oczyszczenie z win Lecha Wałęsy, to przede wszystkim powinien on szczerze wszystko wyjawić. 3. Trwanie w kłamstwie ma nie tylko wymiar symboliczno-moralny lecz również praktyczny. Osoba, która ma coś na sumieniu, a do czego się nie przyznaje, może ulegać wpływom osób, które są dysponentami takiej ekskluzywnej wiedzy.

  • Wszelkie żydole muszą być odsunięte(2016-02-19 20:18) Odpowiedz 43

    od jakiegokolwiek wpływu na nasze sprawy. Shut up i won!

  • Roma(2016-02-20 07:40) Odpowiedz 42

    Na jednym z blogów znalazłam taki oto wpis: "...My, Naród Polski, uwielbiamy szargać dobre imię wszystkich, a szczególnie tych, którzy coś w życiu osiągnęli. To jednak cecha nie tylko naszej nacji. Jest jednak dziedzina, w której się wyróżniamy i dumnie dzierżymy palmę pierwszeństwa. Polska jest jedynym krajem na świecie, który bez opamiętania opluwa swoich prezydentów, wybranych milionami głosów w demokratycznych wyborach, i z lubością przedstawia ich w najgorszym świetle. Jako agentów obcych państw, współpracowników tajnych służb, kłamców zwyczajnych i lustracyjnych, alkoholików, nieudaczników, niezguły, niedorozwiniętych, analfabetów, nieuczciwych krętaczy, niegodnych szacunku, a tym bardziej piastowanego urzędu. Też nie wiadomo dlaczego, bo sam urząd pierwszego obywatela Polacy wyśmiewają, a premier porównuje do funkcji ochroniarza pilnującego żyrandoli w Prezydenckim Pałacu. Równocześnie z badań opinii publicznej wynika, że każdorazowo ten opluwany prezydent cieszy się wśród Polaków największym zaufaniem. Toteż, jak Polska długa i szeroka, zdziwienie i oburzenie, że zagranicą nas nie szanują, i pytanie, dlaczego? Pora walnąć się w puste łby i zrozumieć, że dopóki nie będziemy szanować sami siebie, nikt nas nie będzie szanować...." Nie darzę sympatią Lecha Wałęsę, ale skoro jest on w świecie znakiem rozpoznawczym Polski, to uważam, że należy racjonalne podchodzić do sprawy bez emocji

  • Rychu(2016-02-20 08:12) Odpowiedz 31

    „…Chleba i igrzysk …!” – ten okrzyk starorzymskiego poety Juwenalisa wznosił lud Rzymu, a kolejni władcy organizowali igrzyska gladiatorów, w czasie których rozdawali chleb i pieniądze.... Minęły wieki, ale zasady się nie zmieniły... Podziały polaryzujące społeczeństwo budują politycy na zasadzie wzbudzania emocji.... Bo gdzie są emocje, nie ma merytorycznego sporu, a racjonalne argumenty nie trafiają do tłumu... „…Gdyby politycy mówili jedynie o sprawach, na których się znają, na świecie byłoby o wiele ciszej…” - Groucho Marx

  • drwal(2016-02-20 07:26) Odpowiedz 34

    Zamiast zachęcać społeczeństwo, żeby analiza dochodziła do rzeczywistych mechanizmów wychodzenia Polski z komunizmu, to wytwarza się szum informacyjny, żeby siać wątpliwości, żeby prawda o naturze systemu III RP nie została powiedziana . ................................................................Cały ten szum wokół Bolka odwraca również uwagę od spraw lustracji oraz rozliczenia WSI. A wyłapanie i rozprawa z tymi sowieckimi szczurami - ciągle jeszcze hulającymi na wolności - to sprawy najwyższej wagi. To przecież ich seryjny samobójca morduje potajemnie niewygodnych im ludzi.

  • Każdy ocenia ...(2016-02-19 19:56) Odpowiedz 23

    .... przez swój pryzmat.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama