statystyki

„Sensacyjny sojusz z Wielką Brytanią”, „sprzedawanie demokracji za TTIP”: Komentatorzy o expose Waszczykowskiego

autor: oprac. L.R.29.01.2016, 21:33; Aktualizacja: 30.01.2016, 11:39
Witold Waszczykowski

Dość zaskakująco w obliczu wcześniejszych głosów dobiegających z Ministerstwa Rolnictwa zabrzmiała deklaracja ministra Waszczykowskiego à propos „rozwijania partnerstwa” z USA w ramach TTIPźródło: newspix.pl

– Minister Waszczykowski przedstawił w swoim exposé wizję Europy spójną z wcześniejszymi deklaracjami polityków PiS. Ma to być Europa wolnych narodów i równych partnerów, korzystających z czterech swobód jednolitego rynku: wolności przepływu osób, usług, towarów i kapitału. Jednocześnie przeciwstawił się stanowczo integracji politycznej. Jest to więc wizja zwrócona ku przeszłości, nie proponująca żadnych nowych rozwiązań, których Europa teraz tak bardzo potrzebuje – komentuje exposé ministra Waszczykowskiego Adam Traczyk, prezes Global.Lab.

Reklama


Reklama


Komentatorzy zgodnie zwracają uwagę na wyczerpanie się obecnej formuły UE, czego przejawem są m.in. kryzys grecki i kryzys uchodźczy. Jednak odpowiedzią nie może być dążenie do rozluźnienia integracji na rzecz większej swobody państw członkowskich. – Osłabiona i rozbita Unia nie sprosta wyzwaniom, które przed nią stoją. Tymczasem zamiast na radykalną odnowę Unii, MSZ stawia na doraźne sojusze, a w słowach ministra kryje się znany od dawna eurosceptycyzm Prawa i Sprawiedliwości – uważa Barbara Brzezicka z Rady Krajowej Razem.

– W tym kontekście, sensacyjne z perspektywy dotychczasowej polityki zagranicznej Polski uznanie tradycyjnie sceptycznej wobec politycznej integracji Wielkiej Brytanii za najważniejszego sojusznika Polski, jest logiczną konsekwencją – uważa Adam Traczyk. I dodaje, że trudno wyobrazić sobie, że taki sojusz przyniesie Polsce wymierne korzyści. Podobnie wątpliwa jest wg niego wizja „Międzymorza”, która co prawda została ubrana przez ministra w szaty „nowej tożsamości regionalnej w ramach UE”. –- Kraje regionu niespecjalnie widzą w Polsce lidera, a i trudno wyobrazić wypracowanie wspólnej strategii wobec Rosji w momencie, gdy pozostałe państwa Grupy Wyszehradzkiej – Węgry, Słowacja i Czechy – wykazują dużo mniej krytyczne stanowisko wobec Putina niż Polska.

Przedstawiciel Global.Lab zwraca też uwagę na akcentowanie przez ministra zagrożenia związanego z brakiem jedności w ramach Unii. – Minister wskazywał na odchodzenie od ustaleń traktatowych, tworzenie nieformalnych ciał decyzyjnych oraz brak poszanowania woli części państw. Była to oczywista aluzja do polityki Angeli Merkel związanej z kryzysem uchodźczym – uważa Traczyk. I dodaje, że znamienny jest również fakt, że minister Waszczykowski wspomniał o Niemczech dopiero po trzech kwadransach swojego wystąpienia. – Wobec załamania się w ostatnim czasie silnej osi Berlin-Paryż, Polska miała szansę wraz z Niemcami stać się kluczowym graczem w Europie. Tę szansę obecny i poprzedni rząd zaprzepaściły.

Podobnie widzi tę kwestię Barbara Brzezicka. – Deklaracja, że w polityce wobec Niemiec nie będzie miejsca na „udawaną koncyliacyjność” i niemal całkowite pominięcie Francji w exposé pokazują, że Polska odwraca się od tych europejskich partnerów, z którymi faktycznie może współpracować – uważa przedstawicielka Partii Razem. I dodaje że trudno się oprzeć wrażeniu, że przed otwarcie antyunijnymi deklaracjami powstrzymują ministra Waszczykowskiego jedynie dwie sprawy: finansowanie unijne, z którego obecnie korzysta Polska, oraz korzyści wynikające z przynależności do strefy Schengen.

Dość zaskakująco w obliczu wcześniejszych głosów dobiegających z Ministerstwa Rolnictwa zabrzmiała deklaracja ministra Waszczykowskiego à propos „rozwijania partnerstwa” z USA w ramach TTIP. Minister Waszczykowski nie dostrzega zagrożenia dla demokracji, które wypływa z rosnącej roli międzynarodowych korporacji. – TTIP stawia korporacje ponad prawem poszczególnych państw, czyli wyjmuje je spod demokratycznej kontroli. „Rozwijanie partnerstwa” ze Stanami Zjednoczonymi poprzez TTIP jest de facto sprzedawaniem demokracji i stanowi zagrożenie dla suwerenności państw, które pozbawione zostaną kontroli nad wielkimi podmiotami gospodarczymi – przestrzega przedstawicielka Partii Razem.

Do pozytywów wystąpienia Waszczykowskiego Adam Traczyk zalicza właściwą diagnozę najważniejszego wyzwania dla bezpieczeństwa Polski, jaką jest neoimperialna polityka Rosji. – Minister sprawnie sformułował także polskie oczekiwania wzmocnienia wschodniej flanki NATO w obliczu lipcowego szczytu w Warszawie. Nie uniknął tu jednak istotnego faux pas: akcentując konieczność przestrzegania prawa międzynarodowego i solidarności w kwestiach bezpieczeństwa, stwierdził, że Polska była solidarna ze Stanami Zjednoczonymi m.in. w sprawie Iraku. Nie wolno zapominać, że wojna z Irakiem była skrajnym naruszeniem prawa międzynarodowego i solidarność w tej sprawie Polsce chluby nie przynosi. Co więcej, destabilizacja Iraku stała się jednym z głównych czynników, który wpłynął na powstanie Deasz, czyli tzw. „państwa islamskiego” – przypomina Traczyk.

Za dobry sygnał na przyszłość, Traczyk uważa też deklarację otwarcia placówek dyplomatycznych poza Europą: w Ekwadorze, Panamie, Mongolii i Filipinach. – Szkoda, że za tym otwarciem na resztę świata nie poszły również deklaracje przyłożenia większej wagi do problemów globalnych jak niesprawiedliwe stosunki gospodarcze, zmiany klimatu, zanieczyszczanie środowiska, które są również źródłami masowych migracji – podsumowuje.

Dla Barbary Brzezickiej wzmożona współpraca w ramach NATO, tarcza antyrakietowa, a nawet deklarowana bez przekonania „spoistość” Unii Europejskiej mają służyć jedynie otoczeniu UE “kolczastą kurtyną”: wzmocnieniu obronności i szczelności granic. – Najważniejsze są dla Waszczykowskiego dwa kierunki: wschodni, mający wzmocnić pozycję Polski w relacjach z Rosją, i południowy, mający powstrzymać napływ uchodźców z krajów Afryki i Bliskiego Wschodu. Według Brzezickiej słowa na temat polityki migracyjnej budzą głęboki niepokój. – Można się spodziewać, że polityka ta będzie połączona z nieodpowiedzialną, ksenofobiczną propagandą wymierzoną przede wszystkim w muzułmanów – twierdzi polityczka.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Reklama

  • The.end(2016-01-30 15:05) Odpowiedz 193

    Popierałem to co robil PIS do dzisiaj. TTIP To koniec suwerenności, to koniec demokracji, to koniec zdrowia, lasów, organicznych warzyw. To kolonizacja korporacji. Jestem załamany ze to poparli. Najwyraźniej cały ten patriotyzm to poć na wodę...

  • buli(2016-01-30 19:05) Odpowiedz 102

    Czy Wielka Brytania wie, że jest naszym wielkim sojusznikiem? Może nic na ten temat nie wie. Ten sojusz już przerabialiśmy. Oczywiście powinniśmy mieć z tym krajem jak najlepsze relacje. Historia jednak uczy, że sojusznika należy szukać blisko.

  • tylko polska krew(2016-01-30 06:30) Odpowiedz 915

    Sojusz z Rosją i powrót do Układu Warszawskiego to jest nadzieja dla odrodzenia Polski i przy okazji rozstrzelać wszystkich solidaruchów razem z idiotami od Jaruzelskiego,bez sądu, wina jest oczywista

  • gwarancje(2016-01-30 10:21) Odpowiedz 80

    do rzeczy: kto gwarantuje nasze zachodnie granice?

  • dziadek Franek(2016-01-30 08:28) Odpowiedz 79

    "widelec" - analfabeta polityczny z trybuny sejmowej poucza zawodowego dyplomatę. :) Pan minister wpędził ToWarzystwo w popłoch. ----Celna riposta ministra na zarzuty Szreka . Taak, Głosu Cadyka nie będziemy cytować i komentować

  • Nowe podskoki polityczne ... JEŻA (2016-01-29 23:41) Odpowiedz 59

    To i tak dobrze, ze PIS-lamisci bardziej wolą sojusz ... z GREAT BRITAIN, a nie ... z PAŃSTWEM ISLAMSKIM, bo neo-BOLSZEWKIÓW PIS ... i na to stać jest..

  • KALIF(2016-01-30 16:03) Odpowiedz 42

    Jak nazwać postawę Tuska i jego rządu po Katastrofie Smoleńskiej? W najlepszym razie tchórzostwem. Jak nazwać to nieustanne klepanie po plecach w Brukseli tylko dlatego, że płyniemy z głównym nurtem wyznaczonym przez kanclerz Merkel? Do tego jeszcze trzeba dodać panoszącą się po Warszawie opcję rosyjską, dobrze zakamuflowaną, powiązaną z funkcjonariuszami dawnych służb specjalnych z czasów PRL. Mówienie o kondominium rosyjsko - niemieckim nie było i nie jest nadal żadną przesadą. Polityka zagraniczna PO i PSL, oraz prezydenta Komorowskiego doprowadziła do totalnej marginalizacji Polski na mapie Europy. Będzie nam niezwykle trudno odzyskać podmiotowość w polityce zagranicznej, ponieważ zarówno Petru, jak i Schetyna, a w Brukseli Tusk, nie są zwolennikami Europy narodów, nie są zwolennikami regionalnych sojuszy, w ogóle nie widzą potrzeby jakiejkolwiek korekty uprawionego do tej pory politycznego obciachu. To jest właśnie obciach! Bo z jednej strony klepali przez siedem lat Tuska i PO za ten proeuropejski kurs, a z drugiej - w kuluarach - kpili sobie z naszej naiwności i uległości.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-01-30 00:02) Odpowiedz 319

    Cóż za absurdy! " Wobec załamania się w ostatnim czasie silnej osi Berlin-Paryż, Polska miała szansę wraz z Niemcami stać się kluczowym graczem w Europie". Partia Razem płynie, płynie, płynie.

  • garfield(2016-02-02 21:53) Odpowiedz 11

    posłać brzezicką do Kolonii może ja tam czego naucza

  • zorientowany(2016-03-21 20:48) Odpowiedz 00

    Czy nie widzicie, że polityka PiS tak samo szkodzi Polsce i Polakom jak PO i Nowoczesna?! Właśnie powstała nowa koalicja wrogów demokracji . Witold Waszczykowski (PiS) i Ryszard Petru (Nowoczesna) razem, solidarnie, ramię w ramię poparli w sejmie umowę TTIP. Umowa TTIP powstaje w tajemnicy, za plecami obywateli. Dotknie ona każdej dziedziny życia; prywatne sądy arbitrażowe tworzone przez przedstawicieli korporacji będą mogły sądzić państwa na wnioski korporacji, państwa zostaną zakładnikami koncernów, demokracja zostanie zastąpiona władzą wielkich korporacji, gospodarki państw europejskich zostaną zmiażdżone przez amerykańskie koncerny i od nich uzależnione, dane osobowe i finansowe będą mogły być wykorzystywane jako towar i sprzedawane przez korporacje. TTIP zniszczy prawa cyfrowa, gdyż jest to też takie ACTA 2.0. Uderzy ona w wolność internetu, informacji. Społeczeństwa staną się niewolnikami korporacji.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama