statystyki

Włoch: Miraże idealnej konstytucji

autor: Wojciech Włoch22.01.2016, 07:00; Aktualizacja: 22.01.2016, 08:48
Wszystkie zastrzeżenia nie oznaczają, że nigdy nie należy zmieniać konstytucji ani że nie wprowadzać poprawek.

Wszystkie zastrzeżenia nie oznaczają, że nigdy nie należy zmieniać konstytucji ani że nie wprowadzać poprawek.źródło: Materiały Prasowe

W debacie publicznej coraz częściej padają postulaty, aby napisać nową konstytucję. W przypadku zwolenników tzw. ugrupowań antysystemowych specjalnie to nie dziwi. Jednakże takie głosy pojawiają się również w tzw. obozie III RP.

Reklama


Reklama


Najwyraźniej przedstawił to Bartłomiej Sienkiewicz („Kiedy przegra PiS”, Tygodnik Powszechny nr 1-2, 2016 r.), formułując tezę, że po ewentualnych przegranych przez PiS wyborach parlamentarnych konieczne będzie ustanowienie nowej konstytucji. Podyktowane ma to być zarówno skalą zmian ustrojowych, do jakich doprowadzić mają rządy tego ugrupowania, jak i zabezpieczeniem państwa przed „urojeniami kolejnych wodzów, nadmierną swobodą rządowych drukarek oraz prezydentami, którzy zwracają się przeciwko konstytucji, na którą przysięgają”. Partie opozycyjne już przed wyborami miałyby zaproponować obywatelom projekt nowej ustawy zasadniczej.

Abstrakcyjnie rzecz ujmując, trudno się z tym nie zgodzić, bo kto nie chciałby mieć idealnej konstytucji, która zapewni jednostkom podstawowe prawa, społeczeństwu dobre rządy, a politykom uczciwe i poważane reguły gry. Problem tkwi w tym, czy taka konstytucja jest w ogóle możliwa. Widzę tu kilka kwestii, które sprawiają, że pomysł Bartłomieja Sienkiewicza może być nie tyle trudny do zrealizowania, ile groźniejszy niż sama choroba, którą pragnie on uleczyć.

Po pierwsze, pisanie konstytucji przeciwko określonej partii politycznej, a pośrednio przeciwko jej wyborcom, już w punkcie wyjścia stanowić będzie element różnicujący określone grupy społeczne, polityczne i ideologiczne. Fakt, że projekty konstytucji są kontrowersyjne i różnie oceniane, nie jest niczym niezwykłym, albowiem chodzi w nich o sprawy dla państwa najważniejsze, a przez to kontrowersyjne. Jednakże proces pracy nad ustawą zasadniczą prowadzić powinien do możliwie szerokiego konsensusu i akceptacji społecznej. Tylko taka konstytucja może wprowadzać w miarę stabilne reguły gry politycznej. Skuteczność konstytucji nie polega bowiem wyłącznie na precyzyjnych procedurach, moralnej doniosłości idei w niej wyrażonych, lecz przede wszystkim – co podkreśla amerykański konstytucjonalista Richard H. Fallon Jr. – na społecznej akceptacji jej zasad i reguł. Obawa polityków przed spadkiem poparcia społecznego, gdy narusza się postanowienia konstytucji, jest jednym z ważniejszych czynników sprzyjających przestrzeganiu jej norm. Jeżeliby faktycznie pisać konstytucję przeciwko PiS-owi i jego wyborcom, to już niejako w punkcie wyjścia tworzy się antysystemową mniejszość, która przy pierwszej lepszej okazji (np. przesileniu politycznym lub ekonomicznym) dążyć będzie do jej obalenia (chyba że założy się fundamentalną niedemokratyczność PiS-u i jego wyborców, co wydaje się dosyć kontrowersyjne).


Pozostało jeszcze 83% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama