statystyki

Słabnie entuzjazm brytyjskiego biznesu wobec Unii Europejskiej

autor: Bartłomiej Niedziński19.01.2016, 07:42; Aktualizacja: 19.01.2016, 07:56
Premier David Cameron obiecał, że referendum w sprawie dalszego członkostwa w UE odbędzie się najpóźniej do końca 2017 r.

Premier David Cameron obiecał, że referendum w sprawie dalszego członkostwa w UE odbędzie się najpóźniej do końca 2017 r.źródło: Bloomberg

W ciągu półrocza poparcie szefów brytyjskich firm dla pozostania we Wspólnocie spadło o 12 pkt proc. Wśród małych przedsiębiorstw liczba zwolenników i przeciwników brexitu jest zbliżona

Reklama


Reklama


Brytyjski biznes zaczyna mieć wątpliwości co do członkostwa w Unii Europejskiej. Choć nadal jest to najbardziej prounijna grupa, w ciągu ostatniego półrocza wyraźnie spadło poparcie menedżerów wielkich firm dla pozostania w niej. A wśród szefów małych i średnich przedsiębiorstw liczba zwolenników i przeciwników brexitu jest zbliżona.

Według sondażu prowadzonego co kwartał przez firmę audytorsko-konsultingową Deloitte wśród dyrektorów finansowych największych brytyjskich spółek giełdowych w ostatnim kwartale zeszłego roku za pozostaniem w Unii opowiedziało się 62 proc. z nich. To oczywiście wciąż bardzo dużo, szczególnie że jej opuszczenie poparło tylko 6 proc. ze 137 pytanych. Ale pół roku wcześniej opinię, że dalsze członkostwo w Unii jest korzystne dla brytyjskiego biznesu, wyrażało 74 proc. z nich, zaś wyjścia chciało 2 proc. Wzrosła także grupa tych, którzy odpowiedzieli, że ich decyzja w referendum zależeć będzie od wyniku negocjacji premiera Davida Camerona w sprawie nowych warunków członkostwa (z 23 do 28 proc.) oraz tych, którzy nie mają zdania lub odmówili jego ujawnienia (z 1 do 4 proc.). Jakkolwiek trudno się spodziewać, by wielki biznes masowo przeszedł na pozycje antyunijne, spadek poparcia dla dalszego członkostwa w ciągu sześciu miesięcy aż o 12 pkt proc. musi dawać do myślenia.

– To sugeruje, że istnieje duże oczekiwanie na to, iż renegocjacja zaowocuje konkretną poprawą pozycji Wielkiej Brytanii i znacząca mniejszość woli poczekać na jej efekty. Z powodu niezmiennie słabego ożywienia gospodarczego w Europie, kryzysu migracyjnego i wątpliwości co do charakteru unii monetarnej opinia publiczna stała się nastawiona bardziej negatywnie i podobna zmiana nastąpiła także wśród dyrektorów finansowych – mówi BBC Ian Stewart, główny ekonomista Deloitte.

Przepytywani przez tę firmę dyrektorzy to wpływowa, ale jednak bardzo wąska grupa. Na wynik referendum mocniej wpłyną opinie przedstawicieli małych i średnich przedsiębiorstw. W sondażu przeprowadzonym we wrześniu zeszłego roku przez Federację Małego Biznesu (FSB) wśród ok. 6000 skupionych w niej członków za pozostaniem w Unii opowiedziało się 47 proc. z nich, za wyjściem – 41 proc. Zatem wyniki niewiele odbiegały od opinii całego społeczeństwa, a trzeba pamiętać, że tamto badanie odbyło się w momencie, gdy kryzys migracyjny – który dość mocno odbił się na stanowisku Brytyjczyków – dopiero się zaczynał. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że dziś wyniki byłyby jeszcze bardziej wyrównane. Warto też zauważyć, że jeśli wziąć pod uwagę firmy z samej Anglii, to przewaga tych, których szefowie wolą zostać w UE, była minimalna (43:41 proc.).


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama