statystyki

ePUAPka, czyli absurd za absurdem

autor: Sylwia Czubkowska23.11.2015, 07:53; Aktualizacja: 23.11.2015, 10:43
Inny użytkownik Piotr Łoziński skarży się na brak intuicyjności systemu.

Inny użytkownik Piotr Łoziński skarży się na brak intuicyjności systemu.źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Odpowiedzi w postaci papierowej na pisma elektroniczne, sztuczny ruch, byleby wypełnić wymagania, instytucje, które w ogóle na pisma nie odpowiadają, i takie, które odmawiają uznania tej formy kontaktu.

reklama


reklama


Po tekście o instytucjach, które zapominają, że na tej platformie mają konta i nie logują się do niej, przez co pisma, jakie tu trafiają, giną w wirtualnej rzeczywistości, okazało się, że problemów z ePUAPem jest znacznie więcej.

Jedną z nich opisuje wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 24 lutego 2015 r. Sąd uznał w nim, że mimo iż skarżący się obywatel złożył wniosek o dostęp do informacji publicznej do wójta gminy za pomocą ePUAP i ma na to urzędowe poświadczenie, to wcale nie jest to wystarczające. Wójt zapewniał, że jego pracownik codziennie loguje się do systemu ePUAP i żadnego pisma od skarżącego nie znalazł. Wezwano nawet firmę, która obsługuje gminę od strony informatycznej, ale ona też dokumentu nie znalazła. Dlatego WSA oddalił skargę na bezczynność, uzasadniając, że samo przesłanie dokumentu za pomocą platformy – nawet, jeżeli ma się na to dowód – nie dowodzi, że dokument faktycznie wpłynął do skrzyni odbiorczej. Gdzie się więc podział? Nie wiadomo.

To niejedyna sytuacja, gdy odpowiedź na e-podanie w ogóle nie przychodzi. Patryk Ściborek, inżynier z jednej z firm komputerowych, opowiada, jak próbował zgłosić za pomocą tej platformy problem z zabudowaniem dojazdu do budynku słupkami (tak że nie mogła pod niego podjechać karetka). – Napisałem do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego z pytaniem o legalność tych słupków i z prośbą o ewentualną interwencję. Dostałem odpowiedź, że to nie są budowle, ale „urządzenia ruchu drogowego” i inspektoratowi nic do tego – należy pytać zarządcę terenu. PINB przekazał pismo do wspólnoty mieszkaniowej, ale od niej już żadnej odpowiedzi nie dostałem – wspomina.

Jacek Rakowski, redaktor naczelny portalu Goldap.info, próbował ePUAP wykorzystać do uzyskania informacji o tym, co musi zrobić, by dostać odpis z urzędu stanu cywilnego w gminie, gdzie była urodzona jego matka. – Wysłałem pismo w postaci elektronicznej. A dwa tygodnie później dostałem papierowym listem poleconym odpowiedź, że muszę uiścić taką a taką opłatę. Po co ta cała elektronika? – zastanawia się.


Pozostało jeszcze 55% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama

  • Radzę zajrzeć do wyszukiwarki dokumentów....(2015-11-23 08:28) Odpowiedz 00

    Jak chciałbyś wysłać podanie ...to życzę powodzenia...

    Jest tam taka ciekawa wyszukiwarka z rozwijaną listą pism .

    Otwierasz i w małym okienku w którym tylko daje sie przewinąć w górę i w dół ( w lewo i prawo nie) widzisz coś takiego...

    Podanie do Urzędu w spra...

    i owa lista zawiera setki linii nieczytelnych dalej bo nie widać ani do jakiego Urzędu ani w jakiej sprawie, a nie sposób klikać i otwierać każdy z dokumentów bo otwierają się 30 -40 sekund...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama