Powodem jest wstrzymywanie reform przez związki zawodowe.

Ryszard Petru uważa, że bez znalezienia prywatnego właściciela, kopalnie podzielą los Stoczni Gdańskiej, która upadła.

Petru podkreślił, że powołanie drugiej Kompanii Węglowej nie jest lekarstwem, bo dzięki takiemu zabiegowi nie zmieni się sytuacja polskiego górnictwa.