statystyki

Imigranci spowodują wzrost przestępczości i zabiorą miejsca pracy? Byliśmy oskarżani o to samo

autor: Bartłomiej Niedziński03.10.2015, 08:30
uchodźca

Integracja imigrantów nie stwarzała UE większych problemów. źródło: ShutterStock

Belleville w Paryżu miało fatalną reputację z powodu wysokiej przestępczości, zanim zaczęli się tam wprowadzać imigranci z Afryki. Nie powinniśmy mylić skutków z przyczynami - mówi w wywiadzie dla DGP Joseph Downing, wykładowca London School of Economics.

Reklama


Reklama


Joseph Downing

Joseph Downing

źródło: Materiały Prasowe

Państwa UE spierają się o to, jak rozdzielić rzesze napływających imigrantów, a niewiele zajmują się ich późniejszą integracją, co z pewnością będzie sporym wyzwaniem. Od początku roku granice Wspólnoty nielegalnie przekroczyło ponad 350 tys. osób. Czy możliwe jest przyjęcie bez problemów tak dużej grupy ludzi?

Integracja imigrantów nie stwarzała nam większych problemów. Weźmy choćby Wielką Brytanię i Francję, które po II wojnie światowej przyjęły ogromną liczbę imigrantów z Afryki czy Azji. Zdecydowana większość tych osób weszła na rynek pracy, włączyła się w życie społeczne i zaczęła wnosić wkład w gospodarkę. I nie ma powodu, by teraz miało być inaczej, bo ludzie, którzy do nas napływają, posiadają jakieś umiejętności, czasem nawet kapitał. Jeśli ktoś prowadził własny biznes w Syrii, to nic nie stoi na przeszkodzie, by tak samo zarabiał na życie na Wyspach czy w Niemczech. Sporo podróżowałem po Syrii, zanim wybuchła tam wojna domowa, i muszę powiedzieć, że pod względem poziomu życia był to dość rozwinięty i liberalny kraj. Większość ludzi ucieka stamtąd przed islamskim fundamentalizmem, a zatem nie powinna mieć problemu z dostosowaniem się do wartości panujących w Europie.

Francja, którą pan się zajmuje, ma jednak sporo problemów: to spośród osiadłych w niej muzułmanów wywodzi się największa w Europie Zachodniej liczba bojowników Państwa Islamskiego, to tam był atak na redakcję „Charlie Hebdo”...

Biorąc pod uwagę, że we Francji żyje ok. 6–7 mln muzułmanów, to liczba tych, którzy wyjechali walczyć w szeregach Państwa Islamskiego bądź popełniają jakiekolwiek przestępstwa o podłożu terrorystycznym, jest bardzo mała. Jeśli chodzi o tych, którzy popełniają przestępstwa, nie uważam, że przyczyną tego koniecznie muszą być różnice kulturowe czy problem z integracją, lecz raczej problemy społeczne czy społeczne dysfunkcje. W USA co jakiś czas dochodzi do strzelaniny w kinie, szkole czy centrum handlowym, których sprawcami są często osoby z klasy średniej. Wyjaśnieniem tego nigdy nie jest problem kulturowy czy niespójność wartości między daną jednostką a resztą społeczeństwa. Zazwyczaj przyczyną jest dysfunkcja społeczna lub po prostu choroba umysłowa, która notabene jest zbyt rzadko brana pod uwagę jako powód wejścia przez ludzi na drogę ekstremizmu. We Francji problemem – i to istniejącym od dawna – jest łatwy dostęp do broni, choć miejscowe prawo jest bardzo restrykcyjne. Do kraju zostało przemyconych w ostatnich 5–10 latach mnóstwo broni automatycznej, najczęściej z Bałkanów.

Niemcy zapowiedziały, że spodziewają się 800 tys. wniosków o azyl w tym roku, później wicekanclerz Sigmar Gabriel mówił, iż są w stanie przyjąć pół miliona imigrantów rocznie przez kilka lat. Masowa imigracja ma uratować Niemcy przed demograficzną zapaścią, ale czy może być rozwiązaniem problemu z brakiem wykwalifikowanej siły roboczej? Oceniając na podstawie obecnej stopy zatrudnienia imigrantów, szanse, że ci wszyscy napływający ludzie znajdą pracę, nie są duże.


Pozostało jeszcze 66% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

  • piniusz(2015-10-03 14:07) Odpowiedz 20

    porównywanie polskiej emigracji do obecnej muzułmańskiej jest cyniczną grą by wymusić przyjęcia.Czy polak zakłada meczety czy modli się szukając najbliższego polskiego kościoła,czy polak jest przeciwnikiem asymilacji czy wtapia się w środowisko i kulturę danego kraju,czy wymaga przy zbiorowym żywieniu specjalnego traktowania -halal-czy dostosowuje się do warunków żywieniowych,czy inna religia poza jego własną jest z tak wrogim nastawieniem do innej manifestowana.Koszty utrzymania np.Anglia-koszty utrzymania emigracji 140 miliardów a polscy pracownicy wypracowują 20 miliardów.na koniec -czy ktoś widział społeczność polską manifestującą na ulicach swoją wrogość do innych ludzi,zwłaszcza innej wiary

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Aaarek(2015-10-04 08:30) Odpowiedz 20

    Dziennikarzem trzeba się urodzić a Pan koło takiej osoby nawet nie leżał na porodówce.dziennikarstwo wymaga żetelności i umiejętności spojrzenia w przyszłość. Nikt nie zapanuje nad taką rzeszą ludzi, którzy już są roszczeniowi. IM SIĘ NALEŻY.

  • Jasiek.(2015-10-03 09:33) Odpowiedz 10

    I tak będzie, jeśli stosunek do uchodźców się nie zmieni. Energia gdzieś musi znaleźć ujście i ważniejszym celem, niż zapewnienie uchodźcom łóżek i posiłków jest zagospodarowanie ich czasu wolnego. Porównanie z tytułu emigracji zarobkowej Polaków do uchodźców jest mocnym nadużyciem. Polak, wyjeżdżając do pracy "nie miał czasu na głupoty". Uchodźca, bez żadnego zajęcia "zwariuje" i choćby przez to będzie sobie szukał jakiegokolwiek zajęcia. Słyszy się o bardzo częstych bójkach pomiędzy uchodźcami, choćby w ośrodkach w Niemczech. Oni biją się między sobą "z nudów". Bo nie mają nic do roboty, żadnego zajęcia, po prostu czekają, sami nie wiedząc na co.

    Zapewnienie uchodźcom zajęcia, jakiegokolwiek, niekoniecznie pracy, ale np. intensywnej nauki, tak by zabić ich czas jest podstawowym wyzwaniem dla krajów, które ich mają przyjmować. Oni nie mogą mieć poczucia traconego na urzędnicze procedury czasu, bo tego ich psychika nie wytrzyma i faktrycznie, albo w końcu zaczną gwałcić, albo skłonią się ku ekstremizmowi.

  • wsss(2015-10-03 10:32) Odpowiedz 10

    Tak właśnie jest z nami i dlatego jako chyba jedyni z Rumunami mamy wizy do USA, może dlatego tak głośno krzyczymy bo my jesteśmy tak samo na świecie postrzegani. Dopiero ten rząd coś zmienia.

  • @Jasiek(2015-10-03 14:22) Odpowiedz 10

    Dziękujemy ci za światłe rady. A teraz weź przyjmij pod swój dach muzułmańska rodzinę i zawstydź nas ksenofobów i ciemniaków.. Bo takich mądrali co to chcą realizować swoje pomysły cudzymi rękami i za cudze pieniądze to mamy na pęczki. Do dzieła lewaku !

  • ech(2015-10-03 13:52) Odpowiedz 10

    Szkoda ,że pan tak zachwalający integrację we Francji nie podał przykładu np Marsylii., gdzie do dzielnic muzułmańskich policja musi wjeżdżać w opancerzonych pojazdach.We Włoszech żyje na stałe 2% muzułmanów. We włoskich więzieniach stanowią 30% osadzonych. We Francji czy Anglii , takie dane są chyba zakazane, pytanie dlaczego?

  • Acha, wychodzi tym mondralalom*(2015-10-03 13:42) Odpowiedz 10

    że jest ok, będzie gites jak ta lala. To z Polakami to było niebezpiecznie, byli groźni, demolowali bezpieczeństwo, rynek pracy i w ogóle, w ogóle. A z muzułmanami będzie cutmiutmalina. No i dobrze, tylko nie uciekać do Polski przed nimi, ani ich do Polski nie wpychać, jak z nimi tak dobrze.

  • Nie kłamcie(2015-10-03 12:57) Odpowiedz 10

    Polacy MIELI zakaz pracy w Unii zanim Polska wstąpiła, i restrykcje 7 lat potem. Polacy zarobili na dostęp do rynku pracy przez otwarcie własnego kraju na zachodnie inwestycje.

    Polscy uchodźcy nie robili bójek po 200 osób na raz, jak obecnie prawie codziennie wybuchają wśród muzułmanów w ośrodkach w Niemczech

    W starej EU Polacy więcej dokładają do budżetu niż biorą, natomiast cudzoziemcy z krajów islamskich biorą więcej zasiłków niż dokładają do budżetu.

    Polacy dobrze się asymilują, natomiast muzułmanie w drugiej lub trzeciej generacji nie.
    .
    Nie ma zjawiska terroryzmu polskiego.

    To są twarde dane, nie jakieś ogólnikowe agitki zwolenników politycznej poprawności.

  • Pan Murzyński - Filipiński(2015-10-03 14:26) Odpowiedz 10

    Może przestać stosować chwyty poniżej pasa porównując nasze fale emigracji z okresu II Wojny i Stanu Wojennego z "uchodźcami" ? To nie jest rzetelne i obiektywne dziennikarstwo.
    Wiem, że nie jest łatwo dotrzeć do statystyk mówiących o poziomie bezrobocia i przestępczości w różnych grupach etnicznych we Francji i W. Brytanii, bo poprawność polityczna nie pozwala nazywać pewnych zjawisk po imieniu, ale wkładając w to trochę wysiłku, można do nich dotrzeć. To co z nich wynika jest miażdżące. Jeżeli bezrobocie w niektórych grupach sięga 40 - 50% a w innych oscyluje w okolicach 10%, to znaczy że ci pierwsi nie palą się zbytnio co pracy i wolą zasiłek dla bezrobotnych i szemrane interesy.

  • Bembenek(2015-10-03 14:04) Odpowiedz 00

    Właśnie sami tak byliśmy i w sumie czasem jesteśmy postrzegani.Mierzmy ludzi swoja miarą a zobaczycie,że są to normalni ludzi szukający normalnego życia.

  • Stockholm(2015-10-03 14:19) Odpowiedz 00

    Polacy - europejczycy wywodzący się z tradycji chrześcijańskiej. Arabowie - azjaci wywodzący się z tradycji islamskiej. Kraje chrześcijańskie się laicyzują, wzrasta odsetek ludzi odchodzących od chrzęścijaństwa, żyją sobie spokojnie, ba, mogą do woli i bez żadnego ryzyka hejtować w chrześcijańskiej Polsce na chrześcijaństwo.. Kraje muzułmańskie trwają przy swojej wierze, odejście od islamu jest karane śmiercią, hejt na islam w kraju islamskim czy w europejskim getcie islamskim takoż. Trzeba być oszalałym z christofobii i katożerstwa lewakiem, żeby popierać sprowadzanie muzułmanów do Polski. Wyguglajcie sobie raport szwedzkiej policji o "muzułmańskich no-go zones" w Szwecji gdzie policja nie ma wstępu, chyba że w sile kompanii i w transporterach opancerzonych.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama