Zdaniem gazety, Niemców nie odstraszyło nawet zestrzelenie malezyjskiego samolotu na Ukrainie. Rozmowy zostały przerwane, ale mają zostać wznowione, gdy tylko rozpocznie się międzynarodowe śledztwo w tej sprawie. Kanclerz Merkel ma być mediatorem między prezydentami Ukrainy i Rosji. 

Brytyjski dziennik twierdzi, że główną osią rozmów jest uznanie aneksji Krymu przez Rosję i suwerenności półwyspu. Pierwszym krokiem ma być jednak wycofanie przez Moskwę wsparcia finansowego i wojskowego dla separatystów na wschodzie Ukrainy. W zamian władze w Kijowie miałyby się zgodzić na zdecentralizowane władzy w tych regionach. 

Według informacji "The Independent", rosyjsko-niemiecki plan zakłada również, że ukraiński prezydent musiałby wycofać się ze starań o członkostwo w NATO. W zamian Władimir Putin nie blokowałby relacji handlowych Kijów-Bruksela. Ukraina mogłaby też podpisać długoterminowy kontrakt z Gazpromem na dostawy gazu, za korzystną cenę. W ramach tej umowy otrzymałaby też od Moskwy miliard dolarów rekompensaty za stacjonowanie Floty Czarnomorskiej na Krymie do czasu aneksji.
"The Independent" twierdzi, że rozmowy wspiera ukraiński biznesmen Dmytro Firtasz, który ma dobre kontakty z rosyjską administracją.