statystyki

Strach, ogień i furia w Białym Domu wywołane książką Woodwarda

autor: Jakub Kapiszewski12.09.2018, 07:09; Aktualizacja: 12.09.2018, 07:41
Książka dotyka również dwóch nałogów prezydenta – telewizji i Twittera.

Książka dotyka również dwóch nałogów prezydenta – telewizji i Twittera.źródło: ShutterStock

Książka Woodwarda oferuje unikatowe spojrzenie na Donalda Trumpa z perspektywy ludzi, którzy z nim pracowali.

„Fear” (Strach) Boba Woodwarda zaczyna się sceną rodem z filmu szpiegowskiego. Oto do Gabinetu Owalnego zakrada się mężczyzna, kręci się przez chwilę przy prezydenckim biurku, po czym bierze jedno z leżących na nim pism i przekłada je do niebieskiej teczki. W legalistycznej kulturze takiej jak amerykańska obieg dokumentów to świętość, więc próba zaburzenia go to sabotaż. Tajemniczym mężczyzną nie był jednak agent wrażego wywiadu, ale ówczesny szef doradców ekonomicznych prezydenta Gary Cohn, a pismem – wypowiedzenie umowy o wolnym handlu z Koreą Płd. Cohn przełożył papier z miejsca na miejsce w nadziei, że Trump o nim zapomni, a w efekcie – nie podpisze. – Trzeba chronić swój kraj – uzasadniał później swoją decyzję.

„Fear” podaje więcej przykładów chaosu. Na przykład taki, że córka prezydenta Ivanka oraz jej mąż Jared Kuschner zaglądali do Trumpa, kiedy im się podobało, wybijając go z rytmu pracy. W którymś momencie wywołało to wściekłość nawet głównego stratega Steve’a Bannona. – Jesteś, k…, szeregowym pracownikiem, rozumiesz? A kręcisz się tu, jakbyś rządziła wszystkim – huknął w końcu Bannon. – Nie jestem żadnym szeregowym pracownikiem. Jestem pierwszą córką! – odgryzła się mu Ivanka. Zresztą na rytm Zachodniego Skrzydła, gdzie mieszczą się prezydenckie biura, miał również wpływ styl pracy samego Trumpa.

Jego współpracownicy skarżą się, że jest kiepskim słuchaczem, szybko traci zainteresowanie, że jeśli chce się do niego dotrzeć, należy mu zapewnić absolutne minimum niezbędnych informacji. Mimo to próbowali. Na prezydenckiego edukatora wyrastał w szczególności Cohn, który z premedytacją wpadał do Gabinetu Owalnego uzbrojony w wykresy i liczby z nadzieją, że zmieni gospodarcze poglądy prezydenta. Jego rozmowa z Trumpem o przejściu amerykańskiej gospodarki z produkcji na usługi („Kto od pana wynajmuje powierzchnię w Trump Tower?”) z pewnością jest jednym z najlepszych części książki.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie