statystyki

Głosowanie rodzinne to (nie)głupi pomysł [OPINIA]

autor: Grzegorz Osiecki, Bartek Godusławski04.05.2018, 20:00
Na obecny model wyborczy należy spojrzeć jak na ukoronowanie wyborczych dziejów ludzkości i ich punkt docelowy. Ale ewolucja systemów politycznych będzie trwała, co pociągnie za sobą debatę o tym, jak oddać reprezentatywność poszczególnych grup w głosowaniu

Na obecny model wyborczy należy spojrzeć jak na ukoronowanie wyborczych dziejów ludzkości i ich punkt docelowy. Ale ewolucja systemów politycznych będzie trwała, co pociągnie za sobą debatę o tym, jak oddać reprezentatywność poszczególnych grup w głosowaniuźródło: ShutterStock

Po tym, jak Jarosław Gowin przypomniał pomysł głosowania rodzinnego, tego, by rodzice w wyborach oddawali głos również za własne dzieci, pojawiły się drwiny i głosy oburzenia. A jeśli wam powiemy, że sami będziecie o taką możliwość prosili? Nie teraz, ale za kilka czy kilkanaście lat. Niemożliwe? Prosimy o trochę cierpliwości. Na początku musimy nabrać dystansu.

Paleontolodzy lubią porównywać historię życia na ziemi do zegara: jeśli północ to współczesność, to my pojawiliśmy się na kilka sekund przed tym, zanim ta godzina wybiła. Zastosujmy podobną miarę do zilustrowania dziejów polityki, za punkt wyjścia przyjmując powstanie cywilizacji Mezopotamii, Egiptu i Chin ok. 4 tys. lat p.n.e. Okaże się wówczas, że model głosowania, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni, wprowadzono zaledwie 24 minuty przed północą. Bo dopiero po zakończeniu I wojny światowej zaczęto upowszechniać głosowanie kobiet, co było ukoronowaniem procesu poszerzania praw wyborczych.

W Polsce kobiety otrzymały prawo głosu dekretem Józefa Piłsudskiego z 28 listopada 1918 r. głoszącym m.in., że „Wyborcą do Sejmu jest każdy obywatel Państwa bez różnicy płci” oraz „Wybieralni do Sejmu są wszyscy obywatele (lki) państwa posiadający czynne prawo wyborcze”. Te dwa zdania zmieniały polityczną rzeczywistość. Warto pamiętać, że proces przyznawania kobietom praw wyborczych początkowo dotyczył zaledwie kilkunastu państw. Nawet republikańska Francja wprowadziła je dopiero w 1944 r.

Pozostańmy przy analogii z upływem czasu: prawa wyborcze mężczyzn pojawiły się na zegarze zaledwie pół godziny wcześniej. Upowszechniły się bowiem dopiero w XIX w., choć nie bez oporów, bo i sama instytucja parlamentu była stosunkowo młoda. W wyborczym prawie często obowiązywał cenzus majątkowy – z punktu widzenia elit dawanie prawa głosu osobom, które nie miały majątku, było proszeniem się o kłopoty. Ale nawet zmiana prawa nie oznaczała jeszcze, że głos chłopa czy robotnika był równy temu oddanemu przez ziemianina czy przemysłowca – wybory często odbywały się w systemie kurialnym, w którym określone grupy wybierały wskazaną z góry liczbę kandydatów, co pozwalało zachować przewagę warstw uprzywilejowanych. Tak wybierano posłów do sejmu galicyjskiego jeszcze w XX w. Oczywista dla nas zasada „jeden obywatel – jeden głos” to naprawdę młody wynalazek.

Można na obecny model wyborczy spojrzeć jak na ukoronowanie wyborczych dziejów ludzkości i ich punkt docelowy. Ale równie prawdopodobne wydaje się to, że jest to po prostu kolejny etap. Ewolucja systemów politycznych będzie trwała, co pociągnie za sobą debatę o tym, jak oddać reprezentatywność poszczególnych grup w głosowaniu. Propozycja głosowania rodzinnego może mieć właśnie na celu bardziej sprawiedliwe rozłożenie głosów w społeczeństwie. O tym, że „sprawiedliwe” to bardzo elastyczne pojęcie, nie trzeba przekonywać nikogo. W końcu nie tak dawno zakończył się w naszym kraju ustrój, który w całej swojej hipokryzji głosił, że „sprawiedliwie” oznacza po równo. A i obecnie zdania na temat pojęcia sprawiedliwości np. w systemie podatkowym są skrajnie różne. Dla jednych sprawiedliwy będzie podatek liniowy, dla innych progresywny. Dla autorów pomysłu ważne jest danie dodatkowego prawa głosu rodzinie, bo tak należy rozumieć ten pomysł.

Jak dziś wygląda rozkład politycznego wpływu w społeczeństwie? Która grupa jest najsilniejsza? Jeśli spojrzymy na prognozę demograficzną opartą o dane GUS i Eurostatu, na której ZUS oparł swoją ostatnią prognozę długoterminową, to w 2015 r. dzieci i młodzież stanowiły 18 proc. społeczeństwa. Osoby w wieku produkcyjnym – 63 proc., a emeryci – 18,5 proc. Jak to się odnosi do siły wyborczej poszczególnych grup? Najmłodsi nie mają prawa głosu. Natomiast spośród osób z prawem wyborczym pracujący stanowią 77 proc., a seniorzy – 22 proc. Ale kierunek zmian demograficznych jest taki, że liczebność dwóch pierwszych grup będzie maleć, a wzrastać będzie liczba emerytów. Obecnie w Polsce jest ok. 7 mln młodych ludzi. W 2040 r. ma być ich tylko 5,5 mln, a w 2060 r. – 5,2 mln. Liczba osób czynnych zawodowo będzie kurczyła się z obecnych 24,4 mln do prognozowanych na 2060 r. 17,7 mln. Przybędzie seniorów – z 7,7 mln do 10,1 mln. W oczywisty sposób odbije się to na sile głosu poszczególnych grup. Wpływ na rzeczywistość, jakim dysponują pracujący, będzie się kurczyć. Czyli – obecnie emeryci mają mniej niż jedną trzecią siły politycznej osób w wieku produkcyjnym, a prognoza demograficzna na 2060 r. wskazuje, że wtedy będzie to już 56 proc. Upraszczając: o ile dziś na jeden głos emeryta przypadają niepełne cztery głosy pracujących, o tyle w 2060 r. będą to niepełne dwa. Wzrosną więc znacząco siła i atrakcyjność głosu seniorów, zmaleją tych, którzy emerytów utrzymują.


Pozostało jeszcze 56% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (21)

  • Heheszki(2018-05-04 23:04) Zgłoś naruszenie 190

    Dobra dobra dziennikarzu TV Republika. Przeciez wiadomo o co chodzi. Duzo dzieci rodzi sie w konserwatywnych rodzinach, wsrod wyborcow PiS. Wprowadzenie ej reguly zabetonowaloby scene polityczna skuteczniej niz to zrobil Putin w Rosji.

    Odpowiedz
  • qwerty(2018-05-04 21:53) Zgłoś naruszenie 160

    Głosowanie podatkowe. Masz tyle głosów, ile płacisz podatków w Polsce w złotówkach.

    Odpowiedz
  • Jajajaja(2018-05-05 06:57) Zgłoś naruszenie 90

    DOLICZCIE nienarodzone a planowane w perspektywie 2_3 pokoleń .... Aaallee... dokręcania śruby się zaczęło, także spox będzie wesoło. Osobiście liczyłem na pozytywne zmiany, na uregulowanie i sfazowanie złodziejstwa... Tymczasem kręcą bata na zwykłych ludzi na każdym.kroku -obrzydliwi ludzie.

    Odpowiedz
  • myślcie...(2018-05-04 22:14) Zgłoś naruszenie 712

    "nieokreślona" !? - część krnąbrnych "biedaków" z lampionami , marzy .....żeby było ....jak było.! ludzie OCKNIJCIE się ...!! dużą część z Was- chce mieć nowy telefon,samochód , mieszkanie .. itd... w nowym garniturze "pokazać się w .....kościele...! Co złego jest w znowelizowaniu - zaściankowej , zmurszałej , śmierdzącej NAFTALINĄ konstytucji -- której tak zaciekle bronią trzęsące sie siwe głowy tzw "fachowców", popisujących sie w mediach swoimi geriatrycznymi ,zaściankowymi poradami i XIX wiecznymi pomysłami . Dość !!!! - zapraszania do wszelkich paneli dyskusyjnych dot. Konstytucji - staruchów zwanych AUTORYTETAMI.... Niech wreszcie Polska odżyje i stanie sie nowoczesnym Państwem. Większość Polaków chce mieć dzieci.....mądre ,wykształcone , znające kilka obcych języków, każdemu marzy się godne i dostatnie życie. Jak nowocześnie poruszać sie w ramach i przepisach STAROŚWIECKIEJ konstytucji - WRESZCIE niech ci inteligentni "inaczej" - zaczną myśleć i działać NORMALNIE , na miarę XXI wieku.!!! Całkowitym kuriozum są dywagacje i wypowiedzi w telewizyjnych stacjach , żałosnych - STARUCHÓW " ZWANYCH profesorami" - . Szanowni państwo ---- jeżeli aż tak jesteście zacofani ! to miejcie trochę litości dla własnego intelektu - (o ile nim dysponujecie ?). STOP -- prehistorycznym szaleńcom i dinozaurom telewizyjnym......!

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Grzes(2018-05-05 09:18) Zgłoś naruszenie 60

    Głosowanie rodzinne to inny sposób przyznawania punktów za pochodzenie i sytuację życiową, oznacza dyktat dzieciorob. Możemy sobie gadać o prawach i przyszłości ale brutalna prawda jest taka, że Ziemia długo nie wytrzyma ludzkiego obciążenia, zabraknie zasobów. Poza tym wszelkie systemy wspierające rozrodczość skutkują pojawieniem się osób które chcą z tego skorzystać, czyli patrz imigranci, gdyby nie świadczenia, nie pchaliby się na zachód tylko tam.gdzie jest ziemia do uprawy czyli wschód i mówili chcemy żyć i pracować. Tak było.zawsze

    Odpowiedz
  • EWA(2018-05-05 11:15) Zgłoś naruszenie 40

    Wyjątkowo podły pomysł. Prawo głosu powinni mieć tylko ci, którzy płacą PiT! Gdyby ten durny pomysł został wprowadzony, to np. rolnicza rodzina z szóstką dzieci mogłaby przegłosować, że dyskryminowani podatnicy (dzięki złamaniu przez polityków art. 32 Konstytucji) musieliby do końca życia pracować na utrzymanie rolniczej rodzinki!!! Niedoczekanie!

    Odpowiedz
  • urolog(2018-05-05 11:21) Zgłoś naruszenie 40

    Ponieważ plemnik to tak jakby pół dziecka, dlatego mężczyzna po otrzymaniu zaświadczenia od lekarza powinien dostawać 100 000 kart do głosowania.

    Odpowiedz
  • myśl ....(2018-05-05 03:26) Zgłoś naruszenie 30

    Ło matko(2018-05-04 22:51) ---- odwróć pytanie.

    Odpowiedz
  • (nie) głupi pomysł(2018-05-05 08:53) Zgłoś naruszenie 31

    Mój podatek jest SZEŚCIOKROTNIE większy od podatku zapłaconego przez mojego brata Czyli mam 6 razy więcej kart do głosowania od niego ?

    Odpowiedz
  • marco(2018-05-05 11:19) Zgłoś naruszenie 30

    Pomysł jest tak głvpi, że nawet szkoda go komentować.

    Odpowiedz
  • lola(2018-05-05 08:50) Zgłoś naruszenie 30

    do XXX--- choćby na....zmniejszeniu liczebności parlamentarzystów oraz ograniczeniu immunitetów (sami tego nigdy nie zrobią).

    Odpowiedz
  • abel(2018-05-05 09:46) Zgłoś naruszenie 20

    siłą konstytucji jest poszanowanie prawa. nigdy nie będzie konstytucji nie do obalenia. teoretycznie wyobrażam sobie, jak obecna opozycja dochodzi do minimalnej przewagi w sejmie, po czym głosuje za ustawą usuwającą obecną atrapę Trybunału Konstytucyjnego, unieważnia konstytucję Dudy a pisorstwo wsadza do więzień przygotowanych przez Ziobrę. raz rozwalony porządek będzie miał konsekwencje. a dla prezia jarka jasne jest, że oddanie władzy to koniec. warto przyjrzeć się tej obronie terytorialnej i pracy Kamińskiego, bo tu będą chłopcy prezia szukali ostatniej szansy

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Riv(2018-05-05 12:08) Zgłoś naruszenie 10

    Nurtuje mnie pytania : Kto będzie miał głosu dzieci, ojciec czy matka? Nie muszą przecież być jednogłośni politycznie Co z ludźmi mającymi dzieci z różnych związków? Jak to liczyć?

    Odpowiedz
  • Kpiarz (2018-05-05 12:25) Zgłoś naruszenie 10

    Nasz geniusz zapomniał że i w prawie i w życiu DZIECI I RYBY GŁOSU NIE MAJĄ..!!! Dziwne że minister nie odróżnia zdolności prawnej od zdolności do czynności prawnych ( vide - kodeks cywilny)

    Odpowiedz
  • Qwerty(2018-05-05 00:31) Zgłoś naruszenie 11

    Wprowadzić rozliczenie podatkowe z uwzględnieniem liczby członków rodziny. Albo wprowadzić głosowanie od 15 roku życia. To by też wpłynąć mogło na wyniki wyborów.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie