statystyki

Restytucja mienia pożydowskiego: JUST Act już blisko

autor: Barłomiej Niedziński25.04.2018, 07:39; Aktualizacja: 25.04.2018, 09:50
– Departament Stanu z własnej inicjatywy robił to już wcześniej, a JUST Act nadaje tym działaniom oficjalne ramy – wyjaśnia Radosław Wiśniewski.

– Departament Stanu z własnej inicjatywy robił to już wcześniej, a JUST Act nadaje tym działaniom oficjalne ramy – wyjaśnia Radosław Wiśniewski.źródło: ShutterStock

Budząca w Polsce duże emocje ustawa nic nie zmienia w kwestii prawnej, ale może służyć do nieformalnych nacisków.

Minionej nocy Izba Reprezentantów miała głosować nad budzącą kontrowersje w naszym kraju ustawą JUST Act, dotyczącą restytucji mienia pożydowskiego. Do jej przyjęcia potrzeba większości dwóch trzecich, ale ponieważ dokument oznaczony sygnaturą S.447 w grudniu ubiegłego roku został przyjęty przez Senat jednogłośnie, wszystko wskazywało, że niższa izba amerykańskiego Kongresu go nie zatrzyma. W tej sytuacji do jego wejścia w życie brakowałoby tylko podpisu Donalda Trumpa.

Ustawa, której pełna nazwa brzmi Justice for Uncompensated Survivors Today, czyli sprawiedliwość dla ocalonych pozostających bez zadośćuczynienia, została zaproponowana wspólnie przez dwoje senatorów – demokratkę Tammy Baldwin oraz republikanina Marco Rubio. Zobowiązuje ona Departament Stanu do sprawdzania i raportowania, jak wygląda sprawa zwrotu mienia pożydowskiego w 47 krajach. Ale nie zmienia ona nic w stosunku do podpisanej przez nie w 2009 r. deklaracji terezińskiej, która reguluje zasady zarówno zwrotu majątku zabranego prawowitym właścicielom, jak i mienia niemającego spadkobierców (organizacje żydowskie chciałyby, aby mogło być ono przeznaczone na badania edukacyjne lub pomoc ocalałym z Holokaustu).

– Nie ma uzasadnionej prawnej przyczyny, dla której ta ustawa budzi takie zainteresowanie. Jest to bardziej narzędzie lobbingowe i symboliczne poparcie roszczeń reprywatyzacyjnych – mówi w rozmowie z DGP Patryk Gorgol, ekspert think tanku Nowa Konfederacja.

W próbę zablokowania ustawy zaangażowała się Polonia amerykańska, która usiłowała przekonać kongresmenów o tym, że niekorzystnie wpłynie ona na stosunki Warszawy i Waszyngtonu. Przeciwnicy ustawy zarzucali przy okazji rządowi bierność w tej sprawie. – Chcę wszystkich uspokoić. Tak zwany JUST Act nie ma żadnego znaczenia prawnego, nie może być podstawą do jakichkolwiek roszczeń wobec państwa polskiego – mówił na antenie Polskiego Radia przebywający w Waszyngtonie wicepremier Jarosław Gowin.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • krol(2018-04-25 09:53) Zgłoś naruszenie 121

    16 lipca 1960 r., rząd Polski podpisał ze Stanami Zjednoczonymi umowę, zgodnie z którą zobowiązał się zapłacić 40 mln. ówczesnych dolarów amerykańskich za całkowite uregulowanie i zaspokojenie wszystkich roszczeń obywateli USA, zarówno osób fizycznych jak i prawnych z tytułu nacjonalizacji i innego rodzaju przejęcia przez Polskę mienia, które nastąpiło w Polsce przed dniem podpisania i wejścia tego układu w życie. Spłata tego zobowiązania przez Polskę następowała w rocznych ratach i została w całości spłacona i 10 stycznia 1981 r.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2018-04-25 08:31) Zgłoś naruszenie 71

    Naród wyxrany - "na kursie i ścieżce" .... Ostro .

    Odpowiedz
  • Zib(2018-04-25 20:41) Zgłoś naruszenie 41

    Matacze i chciwcy - nie mają żadnych szans na wyciągnięcie z Polski 300 mld USD... Nie pomoże im w tym nawet rząd USA...mamy na to kwity! Nie dostaną ani jednego baksa...jeśli nie są prawnymi spadkobiercami, a nie są, bo takich już nie ma!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie