statystyki

Nowa Zimna Wojna: Rosja i USA wybierają konfrontację

autor: Mariusz Janik15.04.2018, 17:30; Aktualizacja: 16.04.2018, 07:30
Amerykanie grożą nalotami na Syrię, Kreml zestrzeliwaniem rakiet. Narasta konflikt między mocarstwami. Najlepszym przykładem może być Afganistan, wydawałoby się – dla Rosjan rozdział zamknięty

Amerykanie grożą nalotami na Syrię, Kreml zestrzeliwaniem rakiet. Narasta konflikt między mocarstwami. Najlepszym przykładem może być Afganistan, wydawałoby się – dla Rosjan rozdział zamkniętyźródło: ShutterStock

Amerykanie grożą nalotami na Syrię, Kreml zestrzeliwaniem rakiet. Narasta konflikt między mocarstwami. Najlepszym przykładem może być Afganistan, wydawałoby się – dla Rosjan rozdział zamknięty.

Lata lecą, a Donald Trump niestrudzenie tweetuje. „Rosja zapowiada zestrzelenie wszystkich rakiet wystrzelonych w kierunku Syrii. Przygotuj się Rosjo, bo one nadchodzą: fajne, nowe i «inteligentne». Nie powinniście byli się zadawać z Zabijającym Gazem Zwierzęciem, które morduje swój naród i któremu sprawia to przyjemność!” – taki wpis pojawił się na koncie prezydenta Stanów Zjednoczonych w środowy poranek (choć w czwartek w kolejnym tweecie dodał, że nie powiedział kiedy wyda rozkaz ataku).

Był to komentarz do prawdopodobnego ataku chemicznego rządowej syryjskiej armii na ostatni bastion rebeliantów w regionie Wschodnia Ghouta, do którego doszło w ostatnią sobotę – miało w nim zginąć 40 osób, przede wszystkim cywilów, a kolejne kilkaset odnieść obrażenia. Popierani przez Zachód bojownicy, według ostatnich informacji, utrzymywali się na pozycjach w mieście Douma do czwartku 12 kwietnia.

Na reakcję Waszyngtonu nie trzeba było długo czekać: padły groźby nalotów. Na to jednak odpowiedziała Rosja, w sposób taki, jak opisał to w swoim poście Trump. I ten fakt jest znaczący – jeszcze kilka lat temu, gdy Baszar al-Asad zaczął używać przeciwko rebeliantom broni chemicznej, Kreml wyciągnął co prawda do reżimu w Damaszku pomocną dłoń, negocjując porozumienie o pozbyciu się syryjskiego arsenału chemicznego, ale jednocześnie dystansował się od samego ataku. Teraz Moskwa zbywa zarzuty Amerykanów wzruszeniem ramion. – Nie uprawiamy twitterowej dyplomacji – ripostował zimno rzecznik Kremla Dmitri Pieskow.

To dobitnie pokazuje, jak daleką drogę przeszliśmy w ciągu zaledwie kilku lat: od trudnej, ale sporadycznie przynoszącej efekty współpracy – do konfrontacji. Co więcej – Moskwa staje w Syrii po stronie wieloletniego sojusznika i w obronie swojego ostatniego przyczółka na Bliskim Wschodzie. Ale są miejsca, gdzie nowa zimna wojna przynosi zupełnie niespodziewane owoce – sojusze z wieloletnimi wrogami. Takim przykładem może być choćby Afganistan.

Tam Rosja zbroi talibów – jak zarzucają Kremlowi już od miesięcy Amerykanie. Jakkolwiek taki sojusz wydaje się być w poprzek konsekwentnie prowadzonej polityki Moskwy wobec świata muzułmańskiego, to taktycznie nie byłoby w takim aliansie nic nowego. Rosja po prostu nigdy nie wypadła ze współczesnej wielkiej gry, a zmieniające sie realia nadały tej rywalizacji nową dynamikę.

Nie licząc papierkowej roboty


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (2)

  • j.(2018-04-15 21:26) Zgłoś naruszenie 11

    Nie chcę "krakać", ale... pamiętacie film "Jak rozpętałem II wojnę światową"? W pierwszej scenie pojawia się na planie nagłówek z gazety: "Wojny nie będzie". Wtedy też nikt do końca nie wierzył, że może jakaś wojna wybuchnąć. Obym się w tej chwili mylił tak strasznie, jak tylko się można pomylić, ale... wesoło nie jest. Przywódcami tzw. supermocarstw (oczywiście jeśli Rosja jeszcze tym supermocarstwem jest) są ludzie zupełnie nieobliczalni, to jest zarówno Trump, jak i Putin, a swoją drogą ciekawe, że w dzisiejszych czasach chyba coraz więcej społeczeństw chce oddawać takim władzę. Niestety obawiam się, że dobrze już było, nie tylko u nas...

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2018-04-15 21:35) Zgłoś naruszenie 00

    Żadna konfrontacja . Zwyczajowe negocjacje - przed POdziałem fantów .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie