Netanjahu spotkał się z Jozsefem Czukorem, doradcą ds. polityki zagranicznej szefa MSZ Petera Szijjarto, "w cieniu kryzysu w stosunkach z Polską z powodu nowego prawa oraz prowadzonej przez Węgry kampanii przeciw żydowskiemu miliarderowi George'owi Sorosowi" - ocenia "Haarec".

"Jeśli starania Netanjahu przyniosą efekty i szczyt odbędzie się w Izraelu, będzie to oznaczało nowy poziom w relacjach państwa żydowskiego z państwami V4, których rządy uważane są za najbardziej prawicowe w Europie. Byłoby to szczególnie ważne w przypadku Polski, która niedawno przyjęła prawo zakazujące jakiegokolwiek wspominania o udziale polskiego narodu w nazistowskich zbrodniach" - pisze gazeta.

Czukor wcześniej spotkał się z izraelskim doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Meirem Ben-Szabbatem; wśród poruszonych tematów znalazły się wydarzenia w regionie, współpraca w walce z terroryzmem oraz pogłębienie relacji między obu krajami w sprawach bezpieczeństwa i innych dwustronnych kwestiach - wynika z komunikatu wydanego przez służby prasowe Netanjahu.

Nimrod Goren, założyciel i szef progresywnego think tanku Izraelski Instytut Regionalnej Polityki Zagranicznej (Mitvim) ocenił, że wysunięta przez Netanjahu propozycja goszczenia szczytu to "kolejny sygnał zmiany w polityce zagranicznej Izraela wobec Europy". "Rząd Netanjahu przyjmuje bardziej stanowcze stanowisko wobec Unii Europejskiej i swych tradycyjnych sojuszników w Europie, zwracając się coraz bardziej ku współpracy z rządami, które kwestionują liberalne i demokratyczne wartości fundamentalne dla europejskiego projektu" - zaznaczył.

więcej
Wideo

Jak ma działać głośna nowelizacja ustawy o IPN

W lipcu 2017 roku Netanjahu uczestniczył w szczycie Grupy Wyszehradzkiej w Budapeszcie w ramach rozszerzonego formatu V4+. Zaproponował wówczas, by jedno z regularnych spotkań V4 odbyło się w Izraelu. Była to pierwsza wizyta szefa izraelskiego rządu na Węgrzech od blisko 30 lat. Szefowie państw V4 oraz Netanjahu zaproponowali wówczas utworzenie dwóch grup roboczych: ds. walki z terroryzmem oraz wspierania współpracy technologicznej. Na zamkniętym spotkaniu Netanjahu ostro krytykował UE za uzależnianie relacji z Izraelem od spełniania przez ten kraj pewnych warunków co do procesu pokojowego; jego wypowiedzi przez pomyłkę były transmitowane do słuchawek dziennikarzy.