Policja w Moskwie zatrzymała w czwartek siedem osób biorących udział w pochodzie upamiętniającym adwokata Stanisława Markiełowa i dziennikarkę Anastazję Baburową, zastrzelonych 8 lat temu w centrum rosyjskiej stolicy. Pochód odbywał się za zgodą władz.

W marszu, którego trasa przebiegała przez bulwary Moskwy, wzięło udział około 350 osób.

Wśród zatrzymanych jest aktywistka, która szła owinięta flagą w barwach tęczy, oraz kilku młodych ludzi, którzy zasłaniali twarze - podała niezależna telewizja Dożd. Policja nie dopuszczała na pochód osób z plakatami, których treść odbiegała od jego tematyki.

34-letni Markiełow, znany adwokat, współpracownik Anny Politkowskiej, i 25-letnia Baburowa, dziennikarka "Nowej Gaziety", zostali zastrzeleni 19 stycznia 2009 roku w pobliżu Soboru Chrystusa Zbawiciela, kilkaset metrów od Kremla. Za zabójstwo skazano dwoje zwolenników neonazistowskiego ugrupowania Rosyjski Wizerunek - Nikitę Tichonowa i Jewgieniję Chasis. Motywem zabójstwa Markiełowa była zemsta za jego udział w procesach sądowych przeciwko nacjonalistom; Baburowa zginęła, ponieważ była świadkiem zabójstwa. W maju 2011 roku sąd w Moskwie skazał Tichonowa na dożywocie, a Chasis na 18 lat łagru. (PAP)