Kampanijny rollercoaster dobiegł końca

Donald Trump na niedzielnym wiecu w Lititz w Pensylwanii
Donald Trump na niedzielnym wiecu w Lititz w PensylwaniiEPA/PAP / fot. Jim Lo Scalzo/EPA/PAP
4 listopada 2024

Wybory odbędą się dziś w atmosferze niepokoju o losy kraju. Amerykańska demokracja znów przechodzi próbę wytrzymałości. 

O północy polskiego czasu zamkną się pierwsze lokale w Stanach Zjednoczonych. Powoli, najpierw z Indiany i Kentucky, zaczną spływać wyniki wyborów prezydenckich. Zakończy się tym samym jedna z najbardziej nieprzewidywalnych kampanii w historii USA, w której o najważniejszy urząd powalczy polityk z blisko setką zarzutów karnych z kandydatką, która nawet nie uczestniczyła w prawyborach. W międzyczasie obserwowaliśmy zamach na Donalda Trumpa, podmianę Joego Bidena na Kamalę Harris, zmiany trendów, sprzeczne sondaże. Mnóstwo momentów, które zapiszą się na stałe w kulturze, w tym w memach, jak Trump krzyczący po postrzeleniu na wiecu „Fight, fight, fight” (Walczcie).

Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.