Po tym, jak we wtorek ukraińska 22 Brygada Zmechanizowana uderzyła na pozycje rosyjskie w Nikołajewo-Darjinie i Oleszni w obwodzie kurskim, Władimir Putin zwołał wczoraj posiedzenie Rady Bezpieczeństwa.
Pogranicznicy i żołnierze 20 Gwardyjskiej Armii Ogólnowojskowej przekonywali, że panują nad sytuacją, ale rzeczywistość w terenie nie była już taka oczywista. Ukraińcy najpewniej wykonali atak wyprzedzający. Rosjanie od wielu tygodni zbierali siły, aby otworzyć nowy front, być może w rejonie Sum lub Czernihowa. Podobnie jak w ich majowej ofensywie pod Charkowem chodziło o to, by zagrozić tym miastom i wymusić przesunięcie ukraińskich sił z Donbasu, o który trwają zacięte walki. Do ewentualnych rozmów o zawieszeniu broni Rosjanie chcą zawojować jak największą część obwodu donieckiego (ługański w większości jest pod okupacją), zdobywając zwłaszcza Pokrowsk i Torećk. Ich kontrola pozwoli z kolei zagrozić Konstantynówce, a w dalszej kolejności pogorszy pozycję Kramatorska, kluczowego miasta garnizonowego w regionie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)