Wzmagają się rosyjskie ataki na Charków

Akcja ratunkowa w ruinach charkowskiego hipermarketu Epicentr
Akcja ratunkowa w ruinach charkowskiego hipermarketu EpicentrEPA/PAP / fot. Sergey Kozlov/EPA/PAP
28 maja 2024

Ukrainie brakuje środków obrony powietrznej i samolotów, by skutecznie bronić drugiego co do wielkości miasta. Zełenski prosi Zachód o pomoc.

Rosjanie rozbudowują zdolności ofensywne na granicy z ukraińskimi obwodami charkowskim i sumskim. Od 10 maja znów trwają walki na północnych rubieżach Charkowa, drugiego co do wielkości miasta Ukrainy. Sam Charków jest coraz częściej ostrzeliwany, a postępy rosyjskiej armii mogą pozwolić na atakowanie miasta także z artylerii. – Gdybyśmy mieli wystarczająco środków obrony przeciwlotniczej i współczesne lotnictwo bojowe, takie ataki byłyby niemożliwe – komentował prezydent Wołodymyr Zełenski. Szturm metropolii z wykorzystaniem dotychczas zgromadzonych sił wydaje się niemożliwy, a celem atakujących może być odciągnięcie obrońców od frontu donieckiego.

Pozostało 87% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.