Po dwóch latach wojny w Ukrainie widać szkielet nowego porządku międzynarodowego. Nie jest to optymistyczny widok

świat ukraina stany usa rosja
ShutterStock
23 lutego 2024

Władimir Putin rozpętał wojnę przeciwko Ukrainie, licząc na przekształcenie ładu międzynarodowego z jednobiegunowego w taki, w którym ważnych graczy będzie więcej. I chyba mu się to udało, ale nie tak, jak by chciał.

Wersalu nie będzie

Wszystkie znane z historii zmiany ładu międzynarodowego wiązały się z wojnami, a precyzyjniej – ze sposobem ich kończenia. Tym razem sytuacja wydaje się nieco inna. Prawdą jest, że wojna rosyjsko-ukraińska w sposób zdecydowany przyspieszyła już wcześniej obserwowane procesy modyfikujące światowy system władzy, zależności i wpływów, a także uruchomiła nowe. Jej końca jednak nie widać, a tym bardziej jakichś nowych kongresów wiedeńskich czy traktatów wersalskich, czyli dyplomatycznego finału, w którym liderzy zwycięskich mocarstw meblują świat wedle swych gustów i interesów. Mimo to obserwacja zachowań poszczególnych aktorów, ich skuteczności oraz intensywności gry pozwala z dość dużą pewnością wnioskować o tym, jaki ład (lub nieład) szykuje się nam na kolejne dekady. To zresztą samo w sobie częściowo świadczy o jego przyszłym charakterze: oto bowiem już dzisiaj chaotyczne, często przypadkowe, sieciowe interakcje mają większą moc sprawczą niż politycy i ich doradcy. Dlatego m.in. w łeb biorą wcześniejsze analizy wskazujące na kształtowanie się ładu dwubiegunowego z Waszyngtonem i Pekinem jako centrami. Przyszła rzeczywistość będzie o wiele bardziej skomplikowana.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.