Trudno dziś przewidzieć, który sygnał wysłany przez Emmanuela Macrona okaże się silniejszy: nominacje ministerialne dla konserwatywnej prawicy czy wybór na premiera nowoczesnego 34-latka przypominającego prezydenta sprzed lat.

Élisabeth Borne musiała odejść. Była twarzą najmniej popularnych reform – na czele ze zmianami w prawie emerytalnym, które przeforsowała dzięki użyciu niesławnej procedury 49.3 (przyjęcie bez dyskusji i głosowania ustawy mającej istotne skutki dla finansów publicznych). Nazywano ją zresztą „Madame 49.3”, bo po ten środek sięgnęła 23 razy w 18 miesięcy.

Pozostało 97% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.