Liczby nie kłamią, a metoda rozbijanego termometru nie znajdzie zastosowania w tematyce migracyjnej. Jeszcze w 2015 r., a więc gdy władza przeszła z rąk PO-PSL do PiS, w Polsce było 158 tys. cudzoziemców mających ważne zezwolenia na pobyt. W tym roku to już 761 tys. A to nie są pełne liczby, bo prof. Maciej Duszczyk szacuje, że łącznie jest ich w Polsce 3 mln, czyli 8 proc. populacji.
Polska okazała się powojennym rekordzistą w przechodzeniu z kraju emigracyjnego w imigracyjny – i to, kto akurat rządzi, miało wtórne znacznie. O takich przemianach zdecydowały trzy czynniki: rynek pracy, demografia, a ostatnio wojna. Oprócz niej napływ cudzoziemców związany był ze spadającym bezrobociem i rosnącą liczbą ofert pracy. Tak będzie nadal.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.