Komisja Europejska wskazuje, że w budżecie UE na lata 2021-2027 nie ma wystarczających środków, by odpowiedzieć na potrzeby wynikające z wojny w Ukrainie, m.in. na wsparcie finansowe dla Kijowa. "Musimy pomóc Ukrainie. To racja stanu UE" - uważa europoseł Bogdan Rzońca (PiS). "Nawołujemy więc do pilnej rewizji tego budżetu" - mówi europoseł Jan Olbrycht (PO).
O tym, jak i gdzie znaleźć dodatkowe środki unijne dla Ukrainy i dla państw członkowskich w reakcji na rosyjską agresję, we wtorek w Brukseli będą rozmawiali unijni ministrowie ds. finansów i gospodarki.
Sytuacja w UE w tej kwestii jest jednak skomplikowana, bo w budżecie UE tych środków nie ma. Można zatem pieniądze pożyczyć na rynkach, albo dokonać rewizji budżetu.
Mówił o tym podczas niedawnego posiedzenia komisji budżetowej PE w Brukseli szef Dyrekcji Generalnej ds. budżetu Komisji Europejskiej Gert Jan Koopman.
" - powiedział Koopman. Dodał, że w związku z tym KE może w imieniu krajów UE pożyczać środki na rynkach finansowych, a państwa członkowskie mogą samodzielnie udzielać grantów.
Wcześniej również komisarz UE ds. budżetu Johannes Hahn dawał do zrozumienia, że dodatkowych środków nie ma budżecie i można rozmawiać o zmianach wieloletnich ram finansowych, ale takie decyzje muszą podjąć same kraje członkowskie.
Europoseł Bogdan Rzońca (PiS), który pracuje w komisji budżetowej PE, zwraca uwagę, że w obliczu rosyjskiej agresji wobec Ukrainy i pogarszającej się sytuacji europejskiej gospodarki, potrzebna jest unijna jedność. „– powiedział.
Jak podkreślił, UE musi znaleźć na taką pomoc nowe środki. – powiedział.
Rzońca dodał, że należy rozważyć też zwiększenie budżetu UE na lata 2021-2027 poprzez zwiększenie składek państw członkowskich– zaznaczył.
Zdaniem europosła PiS, budowanie jedności UE powinno uwzględnić wypłatę pieniędzy dla krajów, które nie otrzymały dotąd z różnych powodów pomocy w ramach Funduszu Odbudowy. - wskazał.
W opinii Rzońcy w sprawie zablokowanych 3 mld euro unijnej pomocy makrofinansowej dla Ukrainy, unijne stolice powinny wywrzeć presję na Niemcy. - wskazał.
Europoseł Jan Olbrycht (PO) powiedział PAP, że w obecnym budżecie UE nie ma wystraczających pieniędzy, by stawiać czoła wyzwaniem, z jakimi mierzą się Ukraina i UE po wybuchu wojny.
– znaczył.
Jak dodał Olbrycht, otwartym pozostaje pytanie, czy Komisji Europejskiej uda się namówić państwa członkowskie na dodatkową składkę do budżetu.
– zaznaczył europoseł PO. Jak dodał, można połączyć też te dwie kwestie – w części zrewidować budżet, a w części pożyczyć środki.
Łukasz Osiński (PAP)
luo/ mal/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu