Lider wspieranego przez Iran Hezbollahu Hassan Nasrallah zagroził eskalacją działań wojennych z Izraelem, jeśli negocjacje w sprawie granicy morskiej między państwami nie zakończą się spełnieniem żądań organizacji. – Niezależnie od tego, czy porozumienie nuklearne z Iranem zostanie podpisane, jeśli Liban nie dostanie tego, o co prosił, będziemy zmuszeni wstąpić na ścieżkę wojenną – powiedział w wystąpieniu telewizyjnym.
Oba narody od ponad dekady prowadzą spór o prawa do bogatych w złoża gazu ziemnego i ropy terytoriów na Morzu Śródziemnym. Negocjacje w tej sprawie zostały wznowione w 2020 r., a od niedawna odbywają się przy mediacji amerykańskiego Departamentu Stanu pod przewodnictwem Amosa Hochsteina. Izrael twierdzi bowiem, że zainstalowana przez niego platforma wiertnicza Karisz znajduje się wewnątrz uznanej przez ONZ jego wyłącznej strefy ekonomicznej. Jeszcze tej jesieni miało się tam rozpocząć wydobycie surowców, które mają popłynąć do Unii Europejskiej na mocy porozumienia z Izraelem i Egiptem. Na przeszkodzie stanął Bejrut, zgłaszając w tym roku roszczenia do wód na podstawie nowej linii 29. Zgodnie z pierwotnym założeniem Libanu, uznającym granice wzdłuż linii 23, pole Karisz leżało na wodach izraelskich. Nowe roszczenia umieściły jego północną część na terytorium Libanu, czyniąc Karisz źródłem sporu. Osoby bliskie administracji w Bejrucie przekonują, że sprawa byłaby już dawno zakończona, gdyby Iran nie wykorzystywał Libanu jako swojej karty przetargowej w konflikcie z Izraelem.