Sześć osób poniosło śmierć w Bachmucie, trzy - w Sołedarze, jedna - w Krasnohoriwce i jedna - w Awdijiwce. Rząd Ukrainy wydał 3 sierpnia rozporządzenie o przymusowej ewakuacji mieszkańców obwodu donieckiego w związku z toczącymi się tam walkami i niemożnością zapewnienia dostaw gazu w nadchodzącym sezonie grzewczym. W ocenie większości analityków, siły najeźdźcy, po zajęciu na początku lipca większości obwodu ługańskiego, będą próbowały w kolejnych tygodniach opanować Bachmut na północy obwodu donieckiego. Następnym celem agresora mogą stać się miasta Kramatorsk i Słowiańsk, położone około 50 km na północny zachód od Bachmutu.

Szaber rosyjskich żołnierzy

Skargi składane do rosyjskiej prokuratury przez obywateli Rosji świadczą o szabrownictwie żołnierzy rosyjskich w separatystycznych republikach na wschodzie Ukrainy. Przykładowe skargi opublikowały portale śledcze Bellingcat i Insider. Insider wszedł w posiadanie archiwum skarg obywateli rosyjskich do prokuratury wojskowej Rosji, odzwierciedlających rzeczywistą sytuację w tzw. republikach ludowych - donieckiej i ługańskiej. Oba portale potwierdziły autentyczność skarg. Ze skarg wynika, że rosyjscy poborowi są okłamywani lub przymuszani do wyjazdu w strefę działań bojowych do Ukrainy, przy czym nie zapewnia się im ani odpowiedniego wyżywienia, ani pomocy lekarskiej.

Reklama

Autor jednej ze skarg pisze, że jego rodzice mieszkają we wsi Lubiwka w obwodzie donieckim i dochodzi tam do „bestialstw i szabru” ze strony żołnierzy rosyjskich. W skardze napisano, że rosyjski czołg staranował ogrodzenie domu oraz bramę do garażu, która upadła na samochody. ”Ukradli części zapasowe i sprzęt wartości 200 tys. rubli (15 tys. zł), a nawet drobne i prezerwatywy z samochodu(…) Moi rodzice żyli 8 lat na terytorium Donieckiej Republiki Ludowej, a jeszcze takiego bestialstwa nie widzieli” – napisał.

W innej skardze mowa o tym, że w wiosce Baranykiwka w obwodzie ługańskim uzbrojona „banda szabrowników” złożona z około 20 żołnierzy i oficerów okradła budynki mieszkalne i obiekty infrastruktury: szkołę, przedszkole, aptekę i trzy sklepy.

„Mieszkali w moim budynku dwa tygodnie, a potem wywieźli cały majątek, nawet zabawki i noszone ubrania. W tym czasie okradali cały rejon. 15 skradzionych samochodów wywieźli w nieznanym kierunku.(…) We wsiach wyłamywali drzwi i zabierali wszystko: kartofle, marchew, telewizory” – czytamy.

Apel Zełenskiego: Informujcie o siłach wroga

Prezydent Ukrainy Włodymyr Zełenski zaapelował w środę wieczorem w nagrani wideo do mieszkańców terenów okupowanych przez Rosję o informowanie o siłach wroga oraz osobach, które mu pomagają. Zapowiedział, że wszystkie okupowane ziemie ukraińskie zostaną wyzwolone. "Jeżeli macie jakąkolwiek ważną informację o wrogu, proszę abyście informowali o tym w sposób, który jest dla was bezpieczny, nasze służby specjalne, nasze wojsko" - powiedział Zełenski jak relacjonuje agencja Ukrinform. "Jeżeli wiecie o osobach, które pomagają okupantom lub usprawiedliwiają agresję, proszę abyście o tym również informowali" - dodał.

Zełenski podkreślił, że "niezależnie od tego co okupanci obiecują jedyną drogą dla nich jest, w najlepszym razie, ucieczka, jeśli zrobią to w odpowiednim czasie". Przypomniał, że siły ukraińskie wyparły Rosjan z północnych rejonów Ukrainy i z Wyspy Węży na Morzu Czarnym. "Oni już czują, że nadszedł czas ucieczki z Chersonia i generalnie z południa naszego kraju. Nadejdzie czas ich ucieczki z rejonu Charkowa, z Donbasu, z Krymu. Każdy, kto może w tym pomóc powinien to zrobić" - oświadczył Zełenski. "Okupanci nie będą w stanie utrzymać niczego, wyzwolimy wszystko"- zakończył ukraiński prezydent. (PAP)