O inwigilacji smartfonów za pomocą narzędzi szpiegowskich informował szeroko w ubiegłym roku kanadyjski ośrodek Citizen Lab. Wówczas uwaga skupiała się na oprogramowaniu Pegasus stworzonym przez izraelską firmę NSO Group, która sprzedała je do przynajmniej kilku państw członkowskich Unii Europejskiej. Jednak to niejedyne narzędzie szpiegowskie stosowane przez służby „27”. Także w przypadku Predatora drogi prowadzą do Izraela.
Spółka Cytrex, która odpowiada za stworzenie Predatora, jest częścią większego projektu Intellexa, zarejestrowanego początkowo na Cyprze, a następnie w Grecji. Cytrex podlega zatem prawu UE, jednak Komisja Europejska nie odpowiedziała na pytania DGP, czy po informacjach ze strony sygnalistów oraz Citizen Lab przyjrzała się działalności spółki. A pierwsze doniesienia ze strony Citizen Lab na temat stosowania Predatora pojawiły się już w ubiegłym roku, choć wówczas dotyczyły one nie Europejczyków, lecz dwóch egipskich dysydentów, w tym polityka Ajmana Nura. Smartfon Nura został zainfekowany zarówno Pegasusem, jak i Predatorem. Oba narzędzia działają podobnie i dają możliwość pozyskiwania danych w czasie rzeczywistym ze smartfona, niezależnie od tego, czy jest to iPhone operujący systemem iOS, czy też jakikolwiek inny smartfon, np. z systemem Android.