W obliczu zagrożenia ze strony nowego wariantu Pekin postanawia jeszcze mocniej postawić na politykę „zero COVID”.
Polityka ta zostanie jednak poddana poważnemu testowi w nadchodzących tygodniach – i to z dwóch powodów. Po pierwsze, zbliża się chiński Nowy Rok – okres tradycyjnych wyjazdów w rodzinne strony, nazywany czasem „największą migracją świata”. Po drugie, na luty w Pekinie są zaplanowane zimowe igrzyska olimpijskie. Obydwa wydarzenia to wymarzone okazje dla wirusa, żeby rozpanoszyć się po Chinach.
W ostatnich tygodniach SARS-CoV-2 udowodnił, że nie potrzebuje wyjątkowych okoliczności, aby wywołać ogniska zakażeń. Pojawiały się one w Chinach przez cały rok, ale najpoważniejsze wybuchło w grudniu w mieście Xi’An, stolicy położonej na południowy zachód od Pekinu prowincji Shaanxi. Władze zareagowały błyskawicznie: w mieście wprowadzono lockdown, a mieszkańców poddano masowemu testowaniu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.