Rosja może skorzystać z sytuacji, oferując Tadżykom i Uzbekom wzmocnienie współpracy wojskowej.
Ambasador Rosji w Afganistanie Dmitrij Żyrnow ma się dzisiaj spotkać z talibami, by „omówić kwestie związane z bezpieczeństwem rosyjskiej misji dyplomatycznej”. Rosjanie nie ukrywają, że w ostatnim czasie lepiej współpracowało im się z dżihadystami niż z legalnym rządem prezydenta Aszrafa Ghaniego. Więcej powodów do niepokoju mają państwa Azji Środkowej.
Rosyjski sąd uznał talibów za terrorystów jeszcze w 2003 r. Stąd media z tego kraju przy każdej wzmiance o nich mają obowiązek dodawania w nawiasie informacji, że jest to „organizacja zakazana w Rosji”. Mimo to tamtejsi dyplomaci utrzymywali regularne kontakty z afgańskimi dżihadystami jeszcze w czasach, gdy większość terytorium kraju zdawały się kontrolować wspierane przez Amerykanów władze centralne. „New York Times” pisał w 2020 r., że rosyjskie służby miały nawet ofiarować talibom nagrody pieniężne za ataki na amerykańskich żołnierzy, czemu Moskwa zaprzecza.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.