W ciągu ostatniej dekady stosunki UE – Rosja pogorszyły się. Zwłaszcza od czasu rosyjskiej nielegalnej aneksji Krymu i Sewastopola w 2014 r. cechuje je brak zaufania. Obecnie zasadniczo postrzegamy siebie nawzajem jako rywali i konkurentów, a nie jako partnerów.
Toczymy poważne spory dotyczące konfliktów w naszym bezpośrednim sąsiedztwie, od Ukrainy i Białorusi, po Libię i Syrię, a także o prawa człowieka i podstawowe wolności. Otrucie Aleksieja Nawalnego, jego zatrzymanie i skazanie w ciągu kilku dni oraz aresztowanie tysięcy demonstrantów są bolesnym przypomnieniem o kurczącej się przestrzeni dla opozycji, społeczeństwa obywatelskiego i niezależnych opinii. Działania Rosji w ostatnich latach przeczą jej zobowiązaniom zarówno jako członka Rady Europy, jak i państwa uczestniczącego w OBWE. Pamiętajmy, że właśnie te instytucje znajdują się w centrum współpracy, pokoju i bezpieczeństwa w Europie.
Musimy szczerze porozmawiać z Rosją na temat stanu naszych relacji. Celem dyplomacji jest właśnie zaangażowanie się, przekazywanie wiadomości i próba znalezienia wspólnej płaszczyzny do porozumienia. Dyplomacja okazuje się kluczowa, gdy dzieje się źle. Nasze kanały komunikacji powinny być zawsze otwarte. Jednak do tej pory więcej mówiliśmy o sobie – czy nawet o przeszłości – niż rozmawialiśmy ze sobą nawzajem. To tylko utrwala nieufność i ma niewiele wspólnego z radzeniem sobie z wyzwaniami, jakie stoją przed nami.
Powinniśmy jasno wyrażać swoje obawy. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy ściśle powiązani z naszym największym sąsiadem, nie tylko historycznie czy geograficznie. Unia Europejska jest nadal głównym partnerem handlowym Rosji i największym źródłem bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Rosyjscy studenci są największymi beneficjentami wymian uniwersyteckich w ramach programu Erasmus + dla osób spoza UE. Rosja to kraj, gdzie wydaje się najwięcej wiz Schengen.
Musimy zatem przyjąć wielopłaszczyznowe podejście, tak jak zostało to ujęte w zbiorze wytycznych uzgodnionych przez UE w odniesieniu do stosunków z Rosją. I właśnie to będzie stanowić ramy odniesienia dla mojej wizyty w Moskwie. Obejmują one wybiórcze zaangażowanie w kwestie leżące w interesie UE, jak również docieranie do rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego i wspieranie go. Jest to coś, czego nie da się zrobić za pośrednictwem wideokonferencji.
Mimo wszystko istnieją kwestie, w których możemy razem pracować i osiągać rezultaty. Najlepszym tego przykładem jest wspólny kompleksowy plan działania – porozumienie z Iranem, które wciąż jest jednym z fundamentów globalnej architektury bezpieczeństwa nuklearnego. Bliższe zrozumienie i wspólne wysiłki Unii oraz Rosji mogłyby przynieść efekty w rozwiązywaniu regionalnych konfliktów.
Globalne wyzwania naszych czasów wymagają globalnych rozwiązań, począwszy od pandemii COVID-19. Potrzebujemy więcej – a nie mniej – współpracy, przejrzystości i wymiany informacji. Musimy walczyć z dezinformacją, która w tym konkretnym przypadku jest wyjątkowo szkodliwa i może narazić życie ludzi na niebezpieczeństwo. Obserwowaliśmy działania w tym zakresie pochodzące z Rosji.
Chcemy dalej wspólnie działać na rzecz wyzwań klimatycznych. Liczymy na zaangażowanie Rosji w osiągnięcie sukcesu COP26 w Glasgow. Tylko wykorzystując szanse dla sprawiedliwej i uczciwej transformacji dla wszystkich, możemy zagwarantować dobrobyt, ratując jednocześnie naszą planetę.
Wreszcie, musimy stawić czoła nowym zagrożeniom i szansom pojawiającym się w sferze cyfrowej i cyberprzestrzeni. Zupełnie niedawno byliśmy świadkami wielu cyberataków będących objawami nowych rywalizacji. Ze strony UE jasno wyraziliśmy swoje zobowiązanie do pokojowego rozwiązywania międzynarodowych sporów dotyczących przestrzeni cyfrowej. Jednak nie znaczy to, że nie reagujemy. Wprowadziliśmy sankcje wobec autorów takich wrogich działań, a jeśli zajdzie taka potrzeba, będziemy je kontynuować.
Zgodnie z Aktem Końcowym z Helsinek stabilność w Europie musi opierać się na współpracy, poszanowaniu integralności terytorialnej i suwerenności narodów oraz poszanowaniu praw człowieka i podstawowych wolności. Angażowanie się w dialog wcale nie oznacza, że wracamy do sytuacji „business as usual”, ale musimy znaleźć obszary porozumienia, aby stopniowo odbudować zaufanie.
O wynikach mojej wizyty poinformuję unijnych przywódców podczas zbliżającej się debaty strategicznej na temat stosunków UE–Rosja. Niezbędne jest zapewnienie jasnego kierunku i jedności w naszych relacjach z Rosją.