Stany Zjednoczone przygotowują nową pulę funduszy dla europejskich think tanków promujących wolność słowa. Przynajmniej tak, jak rozumie to obecna administracja w Waszyngtonie. Rąbek tajemnicy uchyliła w Budapeszcie podsekretarz stanu ds. dyplomacji publicznej Sarah Rogers, która przebywała w węgierskiej stolicy w ramach swojego tournée po Europie, zakończonego w ubiegłym tygodniu. – Chcę promować wolność słowa w zachodnich demokracjach sojuszniczych i właśnie temu będzie służyć przyznawanie przeze mnie grantów – powiedziała.

Ofensywa USA przeciw regulacjom cyfrowym

Kontekstem tych deklaracji jest rosnący spór między UE a Waszyngtonem o zakres regulacji platform cyfrowych i moderację treści. To, co zdaniem Brukseli stanowi ochronę użytkowników internetu, według Waszyngtonu jest nadmierną ingerencją w wolność słowa i działalność biznesu. Kością niezgody jest zwłaszcza DSA – unijny Akt o Usługach Cyfrowych, który nakłada obowiązki na gigantów cyfrowych, takich jak Google, Amazon czy X, pod groźbą wysokich grzywien. Wątek ten znalazł się też w ubiegłorocznej strategii bezpieczeństwa narodowego USA. Wezwano w niej do „wzmacniania oporu” wobec kierunku, w którym zmierza Europa, ostrzegając, że masowa migracja i „cenzura wolności słowa” mogą prowadzić do „cywilizacyjnej erozji”.

Jak informuje Politico, za przygotowanie listy organizacji uznanych za „ideowo zbieżne”, a więc potencjalnych beneficjentów nowych grantów, odpowiadać ma waszyngtońska fundacja The Heritage Foundation. O fundacji w Polsce głośno było pod koniec stycznia, gdy dołączył do niej były prezydent Andrzej Duda w roli eksperta ds. bezpieczeństwa i relacji transatlantyckich. To jeden z najważniejszych konserwatywnych think tanków w USA, odpowiedzialny m.in. za dokument „Project 2025”, postulujący przebudowę państwa w duchu konserwatywnym i stanowiący zaplecze programowe Donalda Trumpa.

Polskie powiązania z The Heritage Foundation

W orbicie zainteresowania amerykańskiej dyplomacji publicznej znajduje się też Polska, gdzie w ubiegłym tygodniu przebywała Rogers. W Warszawie spotkała się z przedstawicielami rządu i uczestniczyła w inauguracji obchodów 250. rocznicy niepodległości USA. „Financial Times” wskazywał wcześniej, że nowe finansowanie może być powiązane z jubileuszem.

W Polsce blisko z Heritage współpracuje Warsaw Enterprise Institute, który od kilku lat jest współautorem rankingu wolności gospodarczej amerykańskiego think tanku. 24 lutego w Warszawie WEI organizuje wraz z Heritage konferencję „Nations First Forum. Prospects for Transatlantic Cooperation and the Future of Nations”, która ma być poświęcona refleksji nad „budowaniem gospodarczych, politycznych i cywilizacyjnych fundamentów Zachodu”. Wśród gości mają znaleźć się ambasador USA w Polsce Tom Rose, były ambasador RP w Waszyngtonie Marek Magierowski oraz przedstawiciele obozu prawicy, w tym Marcin Przydacz. WEI, zapytany przez DGP o możliwość ubiegania się o nowe granty, zaprzeczył, by otrzymał w tej sprawie informację.

W Europie Heritage wspiera nie tylko projekty dotyczące regulacji cyfrowych, lecz także szerszej przebudowy UE w kierunku większej roli państw narodowych. W marcu ub.r. na wydarzeniu zorganizowanym w Waszyngtonie przez Heritage swoją wizję reformy UE zaprezentowała prawicowa organizacja Ordo Iuris. W publikacji „Wielki reset. Pilna potrzeba reformy Unii Europejskiej”, przygotowanej wspólnie z orbanowską uczelnią Mathias Corvinus Collegium (MCC), autorzy zaproponowali odbudowę suwerenności narodowej jako fundamentu współpracy unijnej, co miałoby według nich „uczynić Europę znowu wielką”. W praktyce zaproponowali m.in. ograniczenie kompetencji Komisji Europejskiej i Trybunału Sprawiedliwości UE.

Transkontynentalna siatka narodowców

Amerykański think tank silną obecność buduje w Brukseli, gdzie zapadają kluczowe z punktu widzenia interesów Waszyngtonu decyzje dotyczące regulacji platform technologicznych, zasad konkurencji czy podejścia do Chin. W lutym Heritage była jednym ze sponsorów konferencji „Wolność wypowiedzi w obliczu regulowania słowa: wzmacnianie filarów demokracji”, zorganizowanej w stolicy Belgii wspólnie z siecią Political Network for Values oraz frakcjami prawicy w Parlamencie Europejskim. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. były premier Mateusz Morawiecki oraz prezydent elekt Chile José Antonio Kast.

Ważnym łącznikiem Heritage z unijną stolicą jest też MCC Brussels, brukselska odnoga węgierskiego think tanku. W swoich ostatnich publikacjach MCC Brussels krytykowało unijne działania dotyczące moderacji treści w internecie oraz ograniczeń dla platform społecznościowych. Sprzeciwiało się też pomysłom zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez nieletnich jako metodzie walki z „pornifikacją społeczeństwa”, argumentując, że naruszałoby to autonomię rodziców i prowadziło do marginalizacji młodych użytkowników w cyfrowym świecie.