Rodriguez ocenił na platformie X, że za decyzją władz w Waszyngtonie stoi „antykubańska, neofaszystowska prawica”. Jego zdaniem zapowiadane środki stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich państw oraz dla „przetrwania ludzkości w obliczu zagrożenia nuklearnego i zmian klimatycznych”.

„Z tego powodu (lud Kuby) ogłasza stan zagrożenia międzynarodowego” – napisał szef kubańskiej dyplomacji.

Prezydent Kuby oświadczył natomiast, że decyzja Waszyngtonu „ukazuje faszystowską, przestępczą i ludobójczą naturę kliki, która uprowadziła interesy ludu amerykańskiego dla własnych, prywatnych celów”.

Prezydent USA Donald Trump podpisał w czwartek rozporządzenie wykonawcze, uruchamiające proces nałożenia sankcji na towary z krajów, które sprzedają albo w inny sposób przekazują ropę Kubie. Ocenił przy tym, że rząd tego kraju podejmuje działania zagrażające Stanom Zjednoczonym oraz udziela wsparcia wrogim państwom i organizacjom, w tym Rosji, Chinom, Iranowi, Hamasowi i Hezbollahowi.

Media informowały w ostatnich dniach, że administracja prezydenta USA rozważa, w jaki sposób może doprowadzić do upadku reżimu na Kubie. Według portalu Politico jednym z rozwiązań, które bierze się pod uwagę, jest wprowadzenie całkowitej morskiej blokady dostaw ropy na wyspę, od których Kuba jest niemal całkowicie uzależniona. (PAP)