Europejski kraj odrzuca zaproszenie do Rady Pokoju Trumpa.

"Pijany wujek przy stole". Miażdżąca ocena wystąpienia Trumpa w Davos
Słowenia nie chce być w Radzie PokojuPAP/EPA / GIAN EHRENZELLER
22 stycznia, 06:53

Premier Słowenii Robert Golob powiedział w środę, że jego kraj nie przyjmie zaproszenia od prezydenta USA Donalda Trumpa do dołączenia do jego Rady Pokoju - przekazała agencja STA.

„Głównym problemem jest to, że mandat Rady jest zbyt szeroki i może niebezpiecznie podważyć porządek międzynarodowy oparty na Karcie Narodów Zjednoczonych” – powiedział Golob.

„Chociaż uważamy każdą inicjatywę, która może uspokoić sytuację na Bliskim Wschodzie, za godną pochwały, to zaproszenie niebezpiecznie narusza szerszy porządek międzynarodowy” – ocenił słoweński premier.

W czwartek w Davos ma nastąpić podpisanie dokumentu założycielskiego Rady Pokoju, która jest inicjatywą prezydenta Trumpa. Państwa członkowskie tej organizacji mają być wybierane przez amerykańskiego przywódcę na trzyletnie kadencje, chyba że wpłacą co najmniej 1 mld dolarów za przywilej stałego członkostwa.

Na początku Rada Pokoju była przedstawiana jako ciało nadzorujące tymczasowe władze w Strefie Gazy. Projekty dokumentów, jakie publikowano w prasie, wskazują na to, że ma być ona jednak nową organizacją międzynarodową, zajmującą się m.in. rozwiązywaniem konfliktów na całym świecie. Trump ma być jej dożywotnim prezesem, dysponującym bardzo szeroką władzą, w tym prawem wyboru członków oraz zarządu i prawem weta.

Przedstawiciel amerykańskiej administracji przekazał w środę, że zaproszenie przyjęło dotąd ponad 30 przywódców państw.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.