Zapowiedź padła w momencie, gdy ukraińska obrona powietrzna zmaga się z krytycznymi brakami amunicji po kolejnych rosyjskich atakach na infrastrukturę energetyczną
Czechy przekażą Ukrainie samoloty do zwalczania dronów
Podczas wspólnej konferencji prasowej w Kijowie Petr Paweł potwierdził, że Czechy analizują możliwość przekazania Ukrainie poddźwiękowych myśliwców Aero L-159. – Wierzę, że uda nam się szybko i skutecznie zastosować tę funkcję – powiedział Paweł, odnosząc się do wykorzystania tych maszyn w zwalczaniu dronów.
Deklaracja ma charakter operacyjny i dotyczy konkretnego typu uzbrojenia, które – według czeskiej strony – może być relatywnie szybko wdrożone w realiach wojny toczonej przez Ukrainę. L-159 są maszynami przystosowanymi zarówno do szkolenia, jak i do bezpośredniego wsparcia wojsk lądowych, co czyni je elastycznym narzędziem w warunkach intensywnych działań bojowych.
Samoloty L-159: liczby, możliwości, uzbrojenie
Czeska armia dysponuje obecnie 24 jedno- i dwumiejscowymi samolotami L-159. Maszyny te są wykorzystywane do szkoleń oraz zadań wsparcia wojsk lądowych. Część floty jest uzbrojona w rakiety oraz wyrzutnie karabinów maszynowych, co umożliwia ich użycie w misjach bojowych o różnym charakterze, w tym do zwalczania celów powietrznych niskiego pułapu.
Doświadczenia z eksploatacji L-159 obejmują również konflikty poza Europą. Irak wykorzystywał te samoloty w wojnie z Państwem Islamskim – organizacją terrorystyczną znaną jako Państwo Islamskie. Dodatkowo część maszyn znajduje się we flotach prywatnych firm, które udostępniają je siłom powietrznym USA i Wielkiej Brytanii do celów szkoleń bojowych. To potwierdza ich przydatność w realistycznych scenariuszach walki.
Gripen pozostaje głównym myśliwcem Czech
Prezydent Paweł zaznaczył jednocześnie, że głównym myśliwcem czeskich sił powietrznych pozostaje Saab JAS-39 Gripen – Saab JAS-39 Gripen. Oznacza to, że ewentualne przekazanie L-159 nie naruszałoby kluczowych zdolności obronnych Czech, a jednocześnie pozwalałoby na realne wsparcie Ukrainy w obszarze, który dziś jest jednym z najbardziej obciążonych.
Paweł dodał również, że Praga może dostarczać systemy ostrzegania, w tym radary, co wpisuje się w szerszy pakiet wsparcia dla ukraińskiej obrony powietrznej i systemów wczesnego wykrywania zagrożeń.
Krytyczny moment dla obrony powietrznej Ukrainy
Po stronie ukraińskiej deklaracje czeskiego prezydenta zostały osadzone w bardzo konkretnym kontekście operacyjnym. Wołodymyr Zełenski podkreślił, że pomoc nadchodzi w krytycznym momencie wystąpienia problemów z ukraińską obroną powietrzną. Zwrócił uwagę, że w niektórych przypadkach systemy przekazywane przez zachodnich sojuszników pozostawały bez amunicji, co było bezpośrednim skutkiem intensywnych rosyjskich ataków.
Ataki te – jak zaznaczył – zdewastowały źródła energii jego kraju, pogłębiając presję na systemy obronne i cywilną infrastrukturę krytyczną. – Do dzisiaj rano pojawiło się kilka systemów bez pocisków. Dziś mogę powiedzieć o otwarciu, ponieważ dzisiaj mam te pociski… Rano otrzymaliśmy paczkę – powiedział Zełenski, opisując sytuację podczas konferencji prasowej.
Apel do sojuszników i Stanów Zjednoczonych
Prezydent Ukrainy nie ograniczył się do podziękowań. Wprost wezwał sojuszników, w tym Stany Zjednoczone, do dalszego zasilania ukraińskiej obrony powietrznej. Wypowiedź ta wpisuje się w rosnące napięcie wokół tempa i skali dostaw amunicji oraz systemów uzbrojenia, które dla Kijowa mają dziś znaczenie kluczowe w kontekście ochrony miast, infrastruktury energetycznej i zaplecza wojskowego.
Zapowiedź dostaw L-159 oraz możliwego wsparcia radarowego ze strony Czech stanowi jeden z nielicznych w ostatnich dniach sygnałów o konkretnych, możliwych do szybkiego wdrożenia rozwiązaniach, które mogą częściowo odciążyć ukraińskie systemy przeciwlotnicze w walce z dronami i innymi środkami napadu powietrznego.