- To, co mogę powiedzieć, jeśli chodzi o Iran, to to, że prezydent i jego zespół zakomunikowali irańskiemu reżimowi, że jeśli zabijanie będzie trwało dalej, będą wielkie konsekwencje. I że prezydent otrzymał wiadomość, (...) że zabijanie i egzekucje się skończą. Prezydent rozumie, że 800 egzekucji, które planowano wczoraj, zostało wczoraj wstrzymanych - powiedziała Leavitt podczas briefingu w Białym Domu.

„Wszystkie opcje pozostają na stole” – stanowisko Białego Domu

Zaznaczyła, że nadal „wszystkie opcje pozostają na stole”, jeśli chodzi o odpowiedź USA na tłumienie irańskich protestów. Odmówiła też skomentowania doniesień o tym, że irańska telewizja państwowa wyemitowała fragment proreżimowej demonstracji, podczas której było widać transparent jednego z uczestników. Przedstawiał on zdjęcie z zamachu na Trumpa w Pensylwanii z podpisem: „Tym razem nie chybi”.

Leavitt podkreślała jednak, że dzięki interwencjom Trumpa udało się ocalić życie 800 osób.

Trump rozmawiał z Netanjahu

Komentując doniesienia „New York Timesa” o tym, że premier Izraela Benjamin Netanjahu odwiódł Trumpa od zamiaru uderzenia na Iran, Leavitt potwierdziła, że Trump i Netanjahu przeprowadzili w środę rozmowę, lecz odmówiła ujawnienia jej treści. Zaznaczyła też, że rozśmieszały ją doniesienia mediów o tym, co zamierza zrobić Trump, bo zdradza on swoje plany tylko niewielkiej grupie doradców.

Mimo że we wtorek Trump zachęcał Irańczyków do kontynuowania protestów i zapewniał o tym, że „pomoc jest w drodze”, w środę złagodził przekaz, mówiąc, że otrzymał od Teheranu zapewnienie, że zabijanie demonstrantów zostanie wstrzymane, podobnie jak egzekucje.

Zamiast sugerowanych wcześniej działań zbrojnych, w czwartek resort finansów nałożył sankcje na osoby odpowiedzialne za tłumienie protestów oraz na „równoległy system bankowy, który umożliwia irańskim elitom kradzież i pranie pieniędzy, uzyskanych dzięki zasobom naturalnym tego kraju”.