Ołeksandr Abakumow z NABU powiedział na kanale UP.Czat, że Mindicz może przebywać w Izraelu. Biznesmen przyjaźnił się z Zełenskim, gdy ten robił karierę w branży rozrywkowej. Był dyrektorem finansowym i udziałowcem jego studia producenckiego, a odkąd wspólnik w 2019 r. zwyciężył w wyborach, zaczął wygrywać przetargi państwowe, także we wrażliwych branżach w rodzaju produkcji dronów. Detektywi NABU interesowali się Mindiczem od 15 miesięcy. W lipcu zatrzymano jego kuzyna Łeonida Mindicza, który miał się dopuścić nieprawidłowości w jednej z firm energetycznych. Śledztwo było jednym z powodów, dla których władze próbowały w tym samym miesiącu pozbawić organy antykorupcyjne niezależności i przekazać nadzór nad ich śledztwami prokuratorowi generalnemu. Wycofały się z większości forsowanych zmian pod presją opinii publicznej i państw Zachodu.
Podsłuch w mieszkaniu przyjaciela Zełenskiego
Opozycyjny poseł Ołeksij Honczarenko dowodził wtedy, że śledczy w ramach działań operacyjnych zainstalowali podsłuch w mieszkaniu Mindicza. Twierdził, że przy okazji nagrano narady, także z udziałem prezydenta, na których miano omawiać decyzje związane z kontraktami w zbrojeniówce i energetyce, w związku z czym z trybuny parlamentarnej domagał się ujawnienia „taśm Zełenskiego”. NABU podało, że dysponuje 1 tys. godz. nagrań. Także na ich podstawie Biuro twierdzi, że biznesmen z bliskiego otoczenia prezydenta nadzorował mechanizm, w ramach którego grupa przestępcza pobierała od kontrahentów Enerhoatomu 10–15 proc. od wartości każdego kontraktu. Ten, kto się opierał, ryzykował zablokowaniem rozliczeń albo zerwaniem kontraktu; podejrzani nazywali taką praktykę „szlabanem”. NABU twierdzi, że w sumie zdefraudowano w ten sposób blisko 100 mln dol.
Korupcja: Zamieszani członkowie rządu
Śledztwo o kryptonimie Midas jest przy tym perspektywiczne. Wśród 70 przeszukanych lokali było mieszkanie ministra sprawiedliwości Hermana Hałuszczenki, który przed lipcową rekonstrukcją rządu kierował resortem energetyki. Opozycyjny poseł Jarosław Żełezniak twierdzi, że NABU nagrało jeszcze co najmniej trzech innych członków rządu. Zełenski odniósł się do skandalu 10 listopada. – Wszystkie skuteczne działania antykorupcyjne są bardzo potrzebne, nieuchronność kar jest potrzebna. Obecnie Enerhoatom zapewnia Ukrainie największą część energii elektrycznej. Czystość w tej spółce to priorytet – zapewnił. Skandal ma ogromny potencjał polityczny także dlatego, że kraj ze względu na rosyjskie ostrzały przechodzi ostry kryzys energetyczny, zmuszający do racjonowania dostaw prądu. ©℗