Do Senatu wpłynęła petycja zakładająca wprowadzenie w Polsce tzw. podatku od wiary. Mechanizm miałby działać podobnie jak w Niemczech – część podatku dochodowego obywateli przekazywana byłaby bezpośrednio na konta związków wyznaniowych wpisanych do rejestru MSWiA. Wyliczenia pokazują jednak, że obciążenia dla kieszeni Polaków byłyby znacznie niższe niż przedstawiano wcześniej podczas debaty publicznej.
Podatek kościelny – ile zapłacą Polacy?
„Taki model finansowania efektywnie zasila fundusze poszczególnych związków wyznaniowych, zapewniając im stabilność finansową i możliwość realizacji ich misji” – napisano w uzasadnieniu petycji.
Co istotne, środki byłyby pobierane nie od wynagrodzenia brutto, jak wcześniej spekulowano, ale od podatku dochodowego, czyli od kwoty, którą pracodawca i tak przekazuje fiskusowi.
Kwota wolna od podatku. Czy będzie można z niej korzystać?
Wzorem niemieckim wysokość podatku od wiary zaproponowano na poziomie 8 proc. od podatku dochodowego. Oznacza to, że jego realna wysokość w złotówkach byłaby niewielka w porównaniu z początkowymi prognozami.
Jak wyliczył „Super Biznes”:
- osoba zarabiająca 5 tys. zł miesięcznie zapłaciłaby 24 zł podatku od wiary, czyli około 300 zł rocznie,
- przy zarobkach 8 tys. zł miesięcznie kwota wzrosłaby do 53 zł miesięcznie, co daje 636 zł rocznie.
Warto przypomnieć, że w Polsce obowiązuje kwota wolna od podatku na poziomie 30 tys. zł rocznie. Oznacza to, że osoby o najniższych dochodach w ogóle nie byłyby objęte podatkiem od wiary.
Polski podatek od wiary i jego niemiecki odpowiednik
Podatek kościelny nie jest wymysłem polskich obywateli – od lat funkcjonuje w Niemczech i stanowi tam istotne źródło dochodu Kościoła katolickiego oraz innych wspólnot wyznaniowych.
Każdy, kto jest zatrudniony lub prowadzi działalność gospodarczą, automatycznie płaci Kirchensteuer – nawet jeśli formalnie nie praktykuje. Nie ma znaczenia obywatelstwo ani miejsce zameldowania. Polacy pracujący w Niemczech również mają potrącany ten podatek, razem z zaliczką na podatek dochodowy i podatkiem solidarnościowym.
Wysokość podatku zależy od landu – w Bawarii i Badenii-Wirtembergii wynosi 8 proc., a w pozostałych krajach związkowych 9 proc. Przykładowo, osoba zarabiająca 30 tys. euro rocznie odprowadza do wybranego kościoła około 300–340 euro, czyli 1275–1445 zł rocznie.
Jak uniknąć płacenia podatku od wiary?
Niemiecki system przewiduje możliwość oficjalnego wystąpienia z kościoła. Procedura wymaga złożenia stosownego pisma w sądzie lub urzędzie stanu cywilnego. Dopiero po dokonaniu tego kroku urząd skarbowy przestaje naliczać podatek od wiary.
W praktyce wiele osób decyduje się na taki krok, aby uniknąć dodatkowego obciążenia finansowego. Z drugiej strony, kościoły podkreślają, że to właśnie Kirchensteuer pozwala im prowadzić działalność charytatywną i utrzymywać rozbudowaną infrastrukturę parafialną.
Czy podatek od wiary podzieli Polaków?
Dyskusja wokół petycji jest niezwykle gorąca. Zwolennicy podkreślają, że system zapewnia transparentność finansowania wspólnot religijnych i odciąża budżet państwa, który obecnie dotuje Kościół m.in. poprzez Fundusz Kościelny.
Przeciwnicy ostrzegają natomiast przed dzieleniem obywateli na tych, którzy płacą dodatkowy podatek, i tych, którzy rezygnują z przynależności do wspólnot religijnych. Wskazują też, że wprowadzenie podatku mogłoby doprowadzić do masowych rezygnacji z członkostwa w Kościele – podobnie jak miało to miejsce w Niemczech.
Podatek od wiary. Kluczowe liczby i fakty
- Podatek od wiary miałby wynosić 8 proc. od podatku dochodowego, a nie od pensji brutto.
- Przy zarobkach 5 tys. zł miesięcznie opłata wyniosłaby 24 zł, przy 8 tys. zł – 53 zł.
- Roczny koszt dla podatników to 300–636 zł w zależności od zarobków.
- Osoby o dochodach poniżej 30 tys. zł rocznie byłyby zwolnione z podatku.
- W Niemczech obowiązkowy Kirchensteuer to 8–9 proc. podatku dochodowego, czyli średnio 1275–1445 zł rocznie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu