Nalot ukraińskich dronów na rafinerię Łukoil. Straty odczuje nie tylko Rosja

Russian oil giant Lukoil considers the sale of its largest oil refinery in the Balkans
epa11015162 A man walks past the logo of Russian oil company Lukoil in Sofia, Bulgaria, 07 December 2023. Lukoil announced that it is considering the sale of its largest oil refinery in the Balkans, Neftohim, in Burgas, following measures by Bulgarian authorities seeking to reduce the nation's energy dependence on Russia. EPA/VASSIL DONEV Dostawca: PAP/EPA.PAP/EPA / VASSIL DONEV
19 sierpnia 2025

Ukraińskie drony po raz kolejny spowodowały ogromne straty na terytorium Rosji. We wtorek nad ranem doszło do ataku na rafinerię w obwodzie wołgogradzkim. Wybuchł tam pożar, który gasiły dziesiątki strażaków.

Zdarzenie odbiło się szerokim echem, bo chodzi o jeden z kluczowych obiektów koncernu Łukoil, a skutki ataku mogą być odczuwalne nie tylko w samej Rosji.

Nocny nalot ukraińskich dronów na rafinerię Łukoil

Według rosyjskiego ministerstwa obrony tej nocy nad regionem przechwycono 13 ukraińskich bezzałogowców. Jak podkreślają lokalne władze, spadające szczątki maszyn doprowadziły do wybuchu pożaru w rafinerii. Płomienie ogarnęły również dach jednego z budynków miejskiego szpitala.

Gubernator obwodu wołgogradzkiego Andriej Boczarow poinformował w serwisie Telegram, że ogień udało się opanować dopiero po kilku godzinach.

„Pożar został ugaszony, służby przez całą noc pracowały na miejscu. Według wstępnych informacji nikt nie został ranny” – przekazał Boczarow.

Łukoil na celowniku

W stolicy regionu znajduje się rafineria należąca do koncernu Łukoil, jedna z dziesięciu największych w całej Federacji Rosyjskiej. To właśnie ten zakład został trafiony przez drony. Co istotne, nie był to pierwszy taki incydent – już tydzień wcześniej obiekt musiał wstrzymać przetwarzanie ropy z powodu uszkodzenia głównych bloków technologicznych.

Jak wynika z doniesień agencji Reuters, rafineria nie wznowi pracy co najmniej do połowy września. To oznacza, że kolejne tygodnie Rosja będzie zmagać się z ograniczoną produkcją paliw.

Trzecia wielka rafineria sparaliżowana

Zakład w Wołgogradzie stał się już trzecią dużą rafinerią w Rosji, która została zmuszona do wstrzymania pracy po serii ataków dronów z Ukrainy. Wcześniej podobny los spotkał obiekty Rosnieftu w Saratowie i Nowokujbyszewsku.

Każde z tych uderzeń ma wymiar strategiczny – osłabia możliwości produkcyjne rosyjskiego przemysłu paliwowego i destabilizuje rynek wewnętrzny.

Efekty na rynku paliwowym. Straty odczuje nie tylko Rosja?

Rosyjskie media gospodarcze wskazują, że skutki kolejnych ataków są już zauważalne w cenach paliw. Portal „Moscow Times”, powołując się na źródła w branży naftowej, podał, że w kraju zaczęło brakować benzyny. „

W Rosji drożeje benzyna z powodu niewystarczającej podaży na rynku krajowym” – zwrócono uwagę.

Podwyżki cen paliw to poważny problem dla rosyjskiej gospodarki i zwykłych obywateli, szczególnie w okresie letnich podróży oraz wzmożonych prac transportowych.

Straty, zdaniem obserwatorów mogą być też odczuwalne poza samą Rosją np. w Bułgarii, gdzie rosyjski koncern planuje sprzedaż lokalnej rafinerii, co jest spowodowane sankcjami UE.

Symboliczne znaczenie

Ataki na rafinerie mają też znaczenie psychologiczne i polityczne. Uderzają w poczucie bezpieczeństwa mieszkańców i pokazują, że Ukraina jest w stanie razić strategiczne obiekty setki kilometrów od frontu.

Dla władz rosyjskich to poważny kłopot, bo każdy kolejny pożar w dużym zakładzie przemysłowym podważa wizerunek państwa jako „fortecy nie do zdobycia”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.