Nowy program dopłat: E-auto (nie) dla każdego, ale dołożymy też do dotowanej produkcji z Chin

elektromobilność, samochody elektryczne
elektromobilność, samochody elektryczneShutterstock
28 stycznia 2025

Rząd liczy się z tym, że grupa odbiorców nowego programu dopłat do elektryków jest wąska. Eksperci chcieliby np. objęcia programem dużych firm. Wiceminister klimatu podkreśla jednak, że dopłaty w ograniczonej skali są lepsze niż podatek od aut spalinowych

W najbliższy poniedziałek rusza program „NaszEAuto”. Przewiduje on do 40 tys. zł wsparcia na zakup lub leasing nowego samochodu elektrycznego. Budżet to 1,6 mld zł. Program jest skierowany do konsumentów i osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Maksymalna cena nowego auta elektrycznego to 225 tys. zł. Program ma być finansowany ze środków pochodzących z Krajowego Planu Odbudowy.

Zasady programu: jakie auto można będzie kupić z dopłatą

Przebieg auta, na które będzie można otrzymać dofinansowanie, w dniu zakupu lub leasingu nie może przekroczyć 6 tys. km. Ma to umożliwić zakwalifikowanie do programu pojazdów np. demonstracyjnych, które nie były zarejestrowane przez dilerów. Bazowa kwota wsparcia ma wynosić do 30 tys. zł, a w przypadku zezłomowania auta spalinowego można liczyć na dodatkowe 10 tys. zł. Program ma obowiązywać do czerwca 2026 r., bo wtedy mija ostateczny termin wydawania środków z KPO.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.