Orlen, ani prezes Orlenu w żadnym wypadku nie zajmował się nielegalnymi imigrantami, to konsorcjum realizujące Olefiny III ponosi odpowiedzialność za wszystkich zatrudnionych pracowników; to prezes Hyundaia powinien stanąć przed komisją - mówił b. prezes Orlenu Daniel Obajtek przed komisją śledczą. Świadek akcentował też, że nie można mylić nielegalnych imigrantów z pracownikami, którzy pracują.

Obajtek został wezwany na przesłuchanie w związku z inwestycją Olefiny III. Orlen umowę na budowę kompleksu Olefiny III podpisał ze spółkami Hyundai Engineering z siedzibą w Seulu oraz z Tecnicas Reunidas z siedzibą w Madrycie w czerwcu 2021 r.

Zeznania Obajtka przed komisją śledczą

Obajtek na dzisiejszym przesłuchaniu pojawił się bez pełnomocnika i po złożeniu przyrzeczenia rozpoczął zeznania od swobodnej wypowiedzi, w której podkreślał, że nie on powinien siedzieć przed komisją.

„Z jednej prostej przyczyny, ponieważ Orlen, ani prezes Orlenu w żadnym wypadku nie zajmował się imigrantami nielegalnymi, a tak naprawdę takie inwestycje są wykonywane zgodnie ze standardami międzynarodowymi, że konsorcjum, które wygrywa ponosi odpowiedzialność za wszystkich zatrudnionych pracowników” – podkreślił.

Jak dodał, gdyby komisja i jej poprzedni przewodniczący Michał Szczerba (KO) oraz obecny – Marek Sowa (KO) „wiedział o tym, to najpierw sprawdziłby w Orlenie”.

Obajtek wskazał prezesa Hyundaia na świadka przed komisję śledczą

W ocenie Obajtak to prezes Hyundaia powinien stanąć przed komisją, a nie on. „Jeżeli komisja dochodzi wszelkich starań, to powinien pan przewodniczący, poprzedni przewodniczący generalnie do Seulu wysłać polską policję, by ściągnęły prezesa Hyundaia, czy też prezesa firmy hiszpańskiej” – podsumował Obajtek.

Sowa o propozycji Obajtka

Przewodniczący Sowa odpowiedział świadkowi, że nie będzie pouczał komisji, kogo ma wezwać na posiedzenie. Obajtek ripostował, że Sowa zapowiadał w mediach, że umożliwi mu swobodną wypowiedź. „Łamie mi pan dziś to prawo do swobodnej wypowiedzi. A tak się składa, że nie powiedziałem nic, co jest nieprawdą” – mówił świadek.

„Przerywanie jest nieeleganckie i pozbawia mnie podstawowych praw, które powinienem mieć jak każdy, kto w komisji uczestniczy” – dodał.

Obajtek mówił też, że inwestycja nadal jest realizowana, więc jeśli „były materiały prasowe z maja 2024 r., to również powinien być poproszony – taka moja sugestia – urzędujący prezes Orlenu, w tym zakresie, jeżeli są jakiekolwiek nieprawidłowości”.

Obajtek o pracownikach z zagranicy

Świadek akcentował też, że nie można mylić nielegalnych imigrantów z pracownikami, którzy pracują. „To tak jakby Polakom powiedzieć, że jak pracują za granicą są nielegalnymi migrantami. To jest samo w sobie skandalem” – powiedział.

Obajtek o zaniedbanym Orlenie

Obajtek mówił też o sytuacji Orlenu, kiedy obejmował nad nim kierowanie. Jak przekonywał, spółka była pozostawiona w bardzo fatalnym zaniedbaniu. „Zyski, które wypracował przez osiem lat, to były zyski, które nie pozwoliły na żadnej proces inwestycyjny. To były zyski, które spychały Orlen z mapy jako firmy, która w tym regionie ma jakiekolwiek znaczenie” – mówił. Dodał, że Orlen pod jego zarządem zaczął działania m.in. poprzez strategię by to naprawić.

Obajtek o Olefin III

Odnosząc się do Olefin III wskazał, że to strategiczna inwestycja dla całego regionu. Jak powiedział, na wszystkich inwestycjach w Polsce, które rozpoczął Orlen pracuje ok. tysiąc polskich firm. „W piku to jest około 12 tys. ludzi, jeśli chodzi o Płock i prowadzenie tej inwestycji” – dodał.

Po zakończeniu swobodnej wypowiedzi, przewodniczący komisji pytał świadka czy zapłacił już 9 tys. zł, które nałożył na niego sąd za wcześniejsze niestawiennictwo na komisji.

„Mam prawo się odwoływać i się odwołuję. Korzystam ze swoich praw panie przewodniczący” – odparł Obajtek.

Obajtek o załatwianiu wiz w Indiach

Szef komisji Marek Sowa (KO) spytał Obajtka czy wie, jak oceniania była współpraca przedstawicieli Orlenu, którzy pośredniczyli w załatwianiu wiz w Indiach. "Jeżeli ktoś wykonywał coś niezgodnie z prawem, to od tego jest polska prokuratura i prawo, by odpowiednio go ukarać. Ja takiej wiedzy nie mam, nie posiadam. Moim obowiązkiem było, żeby ta inwestycja była dokończona" - odpowiedział b. prezes Orlenu.

Obajtek o zatrudnianiu obcokrajowców

Odpowiadając na pytanie, czy obcokrajowcom była gwarantowana umowa na polskich warunkach, Obajtek powiedział, że kiedy przy ostatnim pytaniu zaczął o tym mówić, to przewodniczący komisji mu przerwał. "Wtedy, kiedy mówiłem o inwestycjach, mówiłem też o sposobie finansowania tej inwestycji. Mówiłem, że było to finansowanie Project Finance, czyli finansowanie projektowe. Przy tym finansowaniu projektowym pragnę zaznaczyć, że musiały być spełnione wszystkie standardy prawa, zarówno jeżeli chodzi o zatrudnienie przez Hyundai, jak i przez Orlen" - powiedział Obajtek.

Dodał, że przez 12 lub 13 lat Orlen był we wszystkich rankingach wymieniany jako najlepszy pracodawca.

Obajtek o polskich firmach

Przewodniczący komisji pytał Obajtka o to, dlaczego nie zagwarantował, żeby udział w tej inwestycji mieli polscy pracownicy. B. prezes Orlenu odparł, że było to zagwarantowane. "W tej inwestycji uczestniczyło między 50 a 60 procent firm polskich i polskich podwykonawców" - oświadczył Obajtek.

Obajtek o przewodniczącym komisji śledczej

Kiedy przewodniczący Sowa dopytywał o to, ilu obcokrajowców brało w niej udział, Obajtek ponownie zwrócił uwagę, że jego wypowiedź jest przerywana. "Ja chcę skończyć, a jak pan mi zadaje pytania, to mi pan przerywa" - podkreślił. "Nie da się odpowiedzieć jednym zdaniem na te pytania, bo to są skomplikowane inwestycje. I gdyby pan miał szacunek do społeczeństwa to by mi pan nie przerywał" - powiedział Obajtek, zwracając się do Sowy.

Obajtek o materiale Uwaga! - TVN

Podczas przesłuchania został też wyświetlony fragment filmu z programu Uwaga! - TVN dotyczący warunków w jakich żyli obcokrajowcy, którzy przyjechali pracować przy tej inwestycji. "Nie doczytał pan czegoś (...) Ten film był nakręcony 2 maja 2024 roku, gdzie od czterech miesięcy nie byłem już prezesem Orlenu" - skomentował Obajtek.