Po wyborach władz w Małopolsce zadowoleni mogą być tylko buntownicy z PiS, bo utrzymali miejsca w zarządzie województwa. Problem mają natomiast i targana wewnętrznym konfliktem partia Kaczyńskiego, i KO wraz z Trzecią Drogą, bo nie potrafiły wykorzystać okazji do przejęcia władzy.
Teoretycznie PiS ma sukces, bo utrzymał zarząd regionu dla swoich ludzi, unikając przy tym przedterminowych wyborów do sejmiku. W praktyce jednak sytuacja w partii daleka jest od świętowania, bo blisko trzymiesięczne targi o obsadę najważniejszych stanowisk w Małopolsce kosztowały ugrupowanie ostry konflikt wewnętrzny.
Autopromocja
Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.