Łatwo zapomnieć, w jakim państwie do niedawna żyliśmy. Dziś staramy się z tego wygrzebywać, ale wszystko zależy od prezydenta, którego będziemy się starali przekonać do współpracy - zauważa Adam Bodnar, minister sprawiedliwości, prokurator generalny.
Z Adamem Bodnarem rozmawiają Piotr Szymaniak i Tomasz Żółciak
Przez osiem lat trwała nieustanna dyskusja o niszczeniu praworządności i łamaniu konstytucji. Teraz nie mówimy o niczym innym niż uzdrawianie wymiaru sprawiedliwości. Tygodniami ciągnęły się debaty na temat tego, czy można uchwałą Sejmu „unieważnić” wybór sędziów dublerów w Trybunale Konstytucyjnym, a kiedy Sejm wreszcie taką uchwałę przyjął, to okazuje się, że de facto niewiele się zmieniło.
Dla mnie zmieniło się już sporo. Po pierwsze, po uchwale przyjętej przez Sejm nie przedstawiam już merytorycznych stanowisk jako prokurator generalny w postępowaniach przed TK. Podejrzewam, że Kancelaria Sejmu też zmodyfikuje swoje podejście. Po drugie, pojawiające się kolejne postanowienia zabezpieczające nie odnoszą żadnego skutku. Tak było przynajmniej w przypadku odwołanego Piotra Schaba – grono ponad 70 sędziów nie przejęło się zabezpieczeniem udzielonym przez TK, o które sam wystąpił, i na jego miejsce na prezesa sądu wybrało Dorotę Markiewicz. Tak więc uchwała Sejmu potwierdza niską legitymizację działania obecnego TK. Liczę, że docelowo uda się tę instytucję naprawić w drodze ustaw i zmian w konstytucji.
I to jest realistyczne za prezydentury Andrzeja Dudy?
Trudno przewidzieć, bo rzeczywistość polityczna zmienia się dynamicznie. Przed nami wybory samorządowe i do Parlamentu Europejskiego, widzimy też proces zmian na prawicy. Lepiej mieć na stole akty prawne i je uchwalać, niż nie robić nic. A jeśli się nie uda, trzeba będzie poczekać do zakończenia kadencji prezydenta Dudy. Wtedy będą zupełnie inne okoliczności dyskusji o zmianach ustrojowych. Podkreślam, że mierzymy się z ośmioma latami erozji praworządności, dlatego jej przywrócenie musi trochę potrwać.
Możliwe, że wejdą w życie wasze projekty ustaw dotyczących TK, ale bez korekt konstytucji?
Taka opcja wchodzi w grę, zobaczymy, jakie będzie wtedy podejście samego trybunału. Zwłaszcza że w naszej propozycji są uwzględnione postępowania dyscyplinarne wobec sędziów TK. Nawet jeśli zostaną wszczęte, to pytanie, kiedy się zakończą i czy będą miały jakiekolwiek znaczenie z punktu widzenia funkcjonowania TK.
Co z wyrokami TK po uchwale Sejmu? Będziecie je publikować?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.