Największe natężenie wyborczych migracji dotyczyło największych miast. Chodzi o osoby, które jednorazowo dopisały się na to głosowanie, a na stałe mieszkają w innym okręgu. Najwięcej takich przypadków było w Warszawie, gdzie do spisów dopisało się 118 tys. osób.
W dalszej kolejności były to: Kraków – 63 tys. osób, Wrocław – 60 tys., Poznań – 48 tys. W każdym z tych okręgów migracja jest na plus, tzn., że więcej osób dopisało się w okręgu, niż z niego wyjechało, by zagłosować w innym. Z Warszawy 55 tys. osób dopisało się do komisji w innych okręgach, więc stolica per saldo zyskała 62 tys. głosów.
Na pierwszym miejscu pod względem „eksportu” głosów jest okręg lubelski, w którym na głosowanie dopisało się ponad 5 tys. osób, ale aż 21 tys. jego mieszkańców migrowało do innych okręgów, czyli netto ubyło aż 21 tys. W dalszej kolejności są okręgi 33 – czyli Świętokrzyskie, oraz 22 – czyli Przemyśl z odpowiednio 14,5 tys. i 14,3 tys. mniej głosujących.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.