Presja płacowa rośnie w samorządach. Lokalni urzędnicy mają dość

pieniądze
<p>Część władz samorządowych próbuje jakoś reagować na postulaty płacowe</p>Shutterstock
3 sierpnia 2022

Presja płacowa rośnie, ale samorządowi włodarze twierdzą, że nie są w stanie jej zaspokoić. Winą obarczają rząd i jego reformy podatkowe.

Choć o podwyżkach wynagrodzeń mówi się przede wszystkim w sektorze prywatnym, to sytuacja robi się napięta także w administracji lokalnej. Bo tam podwyżek nie ma, a jeśli są, to nierzadko kilkakrotnie mniejsze od postulowanych. – Obecnie o kolejne zwiększenie wynagrodzeń pracowników urzędu występują związki zawodowe. Analizowane są możliwości budżetowe miasta – mówi Marlena Salwowska ze stołecznego ratusza.

To samo słyszymy w Poznaniu. – Presja wzrostu wynagrodzeń występuje we wszystkich jednostkach organizacyjnych miasta. Oczekiwania te najczęściej formułują związki zawodowe – przyznaje Wojciech Kasprzak, dyrektor wydziału organizacyjnego w poznańskim magistracie.

– To z jednej strony presja płacowa, ale też trochę zorganizowana akcja, nakręcana przez osoby należące do związków i chcące się budować na tej sytuacji – uważa Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku i szef Unii Metropolii Polskich. Jego zdaniem przy takiej inflacji i poziomie zarobków w administracji samorządowej oczekiwania będą rosły.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.