Mam nadzieję, że europejskie partie konserwatywne zawrą trwały sojusz - podkreślił poseł PiS Marek Suski pytany o spotkanie tych partii w Madrycie. Jego zdaniem krytyka za udział premiera w tym wydarzeniu to "odwracanie kota ogonem". PiS to partia centroprawicowa i z takimi współpracuje - dodał.
Lider PO, były premier Donald Tusk wezwał w czwartek premiera Mateusza Morawieckiego, by zdementował informacje, że , lub żeby zrezygnował z udziału w spotkaniu tej ". Chodzi o weekendowe spotkanie liderów europejskich partii konserwatywnych i centroprawicowych, które ma się odbyć w Madrycie. Obok polskiego premiera ma wziąć w nim udział szefowa Zjednoczenia Narodowego we Francji Marine Le Pen czy premier Węgier Viktor Orban. Według zastępcy rzecznika PiS Radosława Fogla spotkanie ma dotyczyć wartości, na których zbudowano UE.
Suski, pytany w programie "Tłit" WP.pl o wezwanie byłego premiera, ocenił, że Tusk się myli." - powiedział.
Według posła PiS ", a ministrowie w jego rządzie namawiali Rosjan "" - ocenił Suski.
Na uwagę, że to nie Angela Merkel, ale Marine Le Pen powiedziała, że Ukraina leży w rosyjskiej strefie wpływów, Suski odparł, że była kanclerz Niemiec mówiła za to, że buduje z Putinem Nord Stream 2, który ma ".
Pytany o samo madryckie spotkanie, poseł PiS wyraził nadzieję, że ". To, jak mówił, "
" - podkreślił polityk.
Premier Morawiecki, odpowiadając w czwartek na apel Tuska, wezwał go, aby natychmiast zrezygnował z przewodniczenia Europejskiej Partii Ludowej. W ocenie szefa rządu "".(PAP)
Autorka: Agnieszka Ziemska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu