Ustawę o budowie zabezpieczenia granicy państwowej Sejm uchwalił 14 października. Określa ona zasady przygotowania i realizacji zabezpieczenia na polskiej granicy stanowiącej granicę zewnętrzną UE (z Białorusią, Rosją, Ukrainą). Senat przyjął tę ustawę w środę, wprowadziwszy do niej 13 poprawek.

W czwartek wieczorem tymi poprawkami zajęły się sejmowe komisje - administracji i spraw wewnętrznych oraz obrony narodowej. Pozytywnie zarekomendowały one jednogłośnie pięć spośród senackich poprawek, które pozytywnie ocenił również wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. Poprawki te mają głównie charakter techniczno-legislacyjny.

Pozostałe senackie poprawki zaopiniowano negatywnie. Największą dyskusję wywołała poprawka, zgodnie z którą "przez cały okres realizacji inwestycji i w ciągu roku po jej zakończeniu, co trzy miesiące minister właściwy do spraw wewnętrznych oraz pełnomocnik przedstawiają Sejmowi pisemne i ustne sprawozdanie z przebiegu inwestycji oraz jej użytkowania". "Wyraźnie pan mówił na posiedzeniu komisji, że w takiej formie przyjmie pan i rząd tę poprawkę" - mówił do Wąsika Tomasz Zimoch (Polska 2050) przypominając prace legislacyjne w Sejmie z połowy października.

Reklama

"Czyli przez rok od inwestycji będzie musiał być pełnomocnik, tylko po to, aby złożyć w Sejmie dwa sprawozdania. Przez rok mamy mu płacić w Sejmie, aby zrobił dwa sprawozdania" - odpowiadał Wąsik. Jak dodał, "nie widzi przeszkód, żeby minister co trzy miesiące sprawozdawał Sejmowi, komisji, Senatowi, ale po co po zakończeniu inwestycji w ciągu roku - nie rozumiem tego".

Reklama

Jak zapewnił Wąsik, jeśli komisja będzie chciała informacji ministra, czy Straży Granicznej na temat budowy zapory, to "przyjdziemy i będziemy rozmawiać na ten temat". "Nie będziemy się od tego uchylać" - podkreślił.

Ostatecznie za taką poprawką opowiedziało się 27 posłów z komisji, a przeciw było 29.

Negatywnie zaopiniowano też m.in. poprawkę mającą wprowadzić do ustawy zapis, że do zamówień związanych z inwestycją stosuje się przepisy Prawa zamówień publicznych. "Tu stanowisko rządu jest wyjątkowo negatywne (...) de facto wywraca ona sens ustawy" - podkreślał Wąsik.

Głosowanie Sejmu nad poprawkami Senatu do ustawy o budowie zabezpieczenia granicy państwowej przewidziano na piątek.

Przygotowana przez MSWiA ustawa zakłada, że inwestycja w zakresie budowy zapory na granicy będzie celem publicznym, a formalnym inwestorem będzie komendant główny Straży Granicznej, który będzie mógł powołać pełnomocnika ds. przygotowania i realizacji zabezpieczenia granicy państwowej. Szacowany koszt budowy zapory to 1 mld 615 mln zł. W skład tej kwoty wchodzi 1 mld 500 mln zł na budowę fizycznej bariery oraz 115 mln zł na urządzenia techniczne (perymetria).

Wąsik mówił w środę w Senacie, że zapora będzie miała 5,5 metra wysokości i zostanie ustawiona na prawie 200-kilometrowym odcinku granicy Polski z Białorusią. Na stabilnym gruncie ta konstrukcja będzie cięższa, na gruncie podmokłym - lżejsza. Wąsik informował też, że rząd wystąpił o ponad 200 mln euro z unijnego Funduszu Zintegrowanego Zarządzania Granicami na m.in. dofinansowanie budowy zapory. Podkreślał też, że proponowane przez senatorów poprawki uniemożliwiłyby pilną budowę zabezpieczenia granicy.

Ustawa zakłada, że do inwestycji nie będą stosowane przepisy odrębne, w tym m.in. prawa budowlanego, prawa wodnego, prawa ochrony środowiska oraz przepisów o udostępnianiu informacji o środowisku, przepisów o ochronie gruntów rolnych i leśnych oraz środowiskowych. Nie będzie wymagane uzyskanie decyzji, zezwoleń, opinii i uzgodnień. Na wniosek KG SG właściwe organy niezwłocznie przedstawią natomiast stanowisko bądź udzielą wsparcia w związku z inwestycją, w tym przez możliwą minimalizację zagrożeń dla środowiska. Ustawa przewiduje tez możliwość wywłaszczenia obywateli z nieruchomości niezbędnej do budowy zapory. Wydatki na wypłatę odszkodowań za wywłaszczenia pokryją wojewodowie.

Rząd chce zbudować zaporę na granicy z Białorusią w związku z presją migracyjną. Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Od początku roku polska Straż Graniczna zanotowała ponad 20 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy.