W piątek zastępca dyrektora generalnego departamentu polityki regionalnej Komisji Europejskiej Normunds Popens poinformował władze pięciu polskich województw m.in. małopolskiego o wstrzymaniu prac nad programem REACT-EU, który ma zminimalizować gospodarcze i społeczne skutków pandemii COVID-19. KE jest zaniepokojona, że uchwały dotyczące LGBT przyjęte przez sejmiki pięciu województw mogą naruszać prawo UE dotyczące niedyskryminacji ze względu na orientację seksualną.

Urynowicz podczas wtorkowego briefingu w Krakowie wyliczał, ile środków unijnych może stracić województwo małopolskie w przypadku braku porozumienia z Komisją Europejską. Według niego zagrożone są nierozliczone środki z obecnego oraz całość przyszłego Regionalnego Programu Operacyjnego; fundusze z programu REACT-EU oraz Terytorialnego Planu Sprawiedliwej Transformacji dla Małopolski Zachodniej przeznaczonego dla regionów odchodzących od gospodarki opartej na węglu.

„Jeżeli tylko te dwa wnioski dotyczące regionalnych programów operacyjnych się zmaterializują, bo sejmik nie zmieni stanowiska (…), to stracimy blisko 3,6 mld euro. To olbrzymie środki finansowe, dzięki którym rozwija się Małopolska. Te pieniądze są zagrożone” – powiedział Urynowicz i zaapelował do radnych, aby podczas najbliższej sesji w piątek doszło do unieważnienia deklaracji dotyczącej LGBT.

Reklama

„Te przykłady, o których mówię, pokazują nieodpowiedzialność Prawa i Sprawiedliwości w relacjach z Komisją Europejską (...) To pokazuje niezbicie, jak wiele możemy stracić na dalszej źle prowadzonej polityce PiS wobec KE” - dodał polityk Porozumienia.

Jak podkreślił, politycy PiS najwyraźniej "wyżej stawiają swoje rumakowanie i wymachiwanie szabelką, niż pozyskiwanie konkretnych środków finansowych dla Małopolski".

Reklama

Urynowicz poinformował, że w opublikowanym porządku obrad najbliższej sesji sejmiku zwołanej na piątek nie ma punktu dotyczącego deklaracji w sprawie "sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii LGBT do wspólnot samorządowych". Polityk spodziewa się jednak, że może on zostać wprowadzony w trybie nagłym. Piątkowa sesja – zaznaczył wicemarszałek – to ostatni możliwy termin podjęcia tego tematu przed upływem terminu wyznaczonego przez KE. Mija on w połowie września.

W porządku piątkowych obrad sejmiku znalazł się za to projekt uchwały w sprawie odwołania Tomasza Urynowicza z zarządu województwa i zwolnienia go z pełnienia obowiązków wicemarszałka; a także - podjęcie uchwały w sprawie wyboru jego następcy na tym stanowisku.

29 kwietnia 2019 roku sejmik województwa małopolskiego, w którym większość ma PiS, 22 głosami "za" przyjął deklarację "w sprawie sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii LGBT do wspólnot samorządowych". Napisano w niej, że "sejmik województwa małopolskiego wyraża zdecydowany sprzeciw wobec pojawiających się w sferze publicznej działań zorientowanych na promowanie ideologii ruchów LGBT, której cele naruszają podstawowe prawa i wolności zagwarantowane w aktach prawa międzynarodowego, kwestionują wartości chronione w polskiej konstytucji, a także ingerują w porządek społeczny". Radni zadeklarowali w dokumencie "wsparcie dla rodziny opartej na tradycyjnych wartościach oraz obronę systemu oświaty przed propagandą LGBT zagrażającą prawidłowemu rozwojowi młodego pokolenia".

W połowie lipca Komisja Europejska wystosowała list do małopolskich samorządowców z informacją o możliwości wstrzymania funduszy unijnych w przypadku, jeśli deklaracja - zdaniem KE naruszająca prawa mniejszości seksualnych - nadal będzie obowiązywać.

20 sierpnia Sejmik Województwa Małopolskiego nie uchylił kontrowersyjnej deklaracji, o co wnosiła opozycja. Za pozostaniem przy obecnie obowiązującym dokumencie głosowało 23 radnych, 14 było przeciw.

W liście z piątku Popens poinformował, że 14 lipca zostało wszczęte postępowanie przeciwko Polsce za łamanie praw osób LGBTIQ. W piśmie czytamy, że w sprawie praw osób LGBTIQ KE kierowała już wcześniej zapytania do polskich władz. Odpowiedź, zdaniem Popensa, była niewystarczająca. Jeśli kolejne również będą takie, KE może zadecydować o skierowaniu sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Z listu wynika także, że wstrzymane zostały prace nad programem REACT-EU. Program zakłada wsparcie przedsiębiorców i sektora ochrony zdrowia, w tym inwestycje w odnawialne źródła energii i przedsięwzięcia skoncentrowane na leczeniu pacjentów zarażonych wirusem SARS-COV-2.

KE potwierdziła w poniedziałek, że poprosiła polskie władze regionalne o wyjaśnienia w sprawie „stref wolnych od LGBTQI” w ramach wszczętej w lipcu procedury naruszenia prawa UE. KE domaga się odpowiedzi do połowy września.