Gdy okazało się, że ustępujący prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc poparł Marcina Warchoła z Solidarnej Polski, wydawało się, że to duże wzmocnienie dla kandydata. W podobny sposób wybory we Wrocławiu wygrał Jacek Sutryk, namaszczony przez ustępującego Rafała Dutkiewicza. Tyle że Sutryk był jego współpracownikiem w ratuszu, co sugerowało naturalną kontynuację dotychczasowej polityki. A wskazanie Ferenca było zaskoczeniem, nawet dla jego urzędników.

Namaszczenie nie gwarantuje sukcesu