Wybory na prezydenta Rzeszowa. Ogólnopolska lekcja dla opozycji i PiS

Konrad Fijołek, Magdalena Fijołek
Kandydat w przedterminowych wyborach na prezydenta Rzeszowa wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszowa Konrad Fijołek z żoną MagdalenąPAP / Darek Delmanowicz
14 czerwca 2021

Wybory prezydenta miasta były dla opozycji okazją do przełamania hegemonii Zjednoczonej Prawicy, dla PiS testem na trwałość koalicji

Gdy okazało się, że ustępujący prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc poparł Marcina Warchoła z Solidarnej Polski, wydawało się, że to duże wzmocnienie dla kandydata. W podobny sposób wybory we Wrocławiu wygrał Jacek Sutryk, namaszczony przez ustępującego Rafała Dutkiewicza. Tyle że Sutryk był jego współpracownikiem w ratuszu, co sugerowało naturalną kontynuację dotychczasowej polityki. A wskazanie Ferenca było zaskoczeniem, nawet dla jego urzędników.

Namaszczenie nie gwarantuje sukcesu

– Wiceminister Warchoł jest osobą z zewnątrz. On może mówić, że ma tu mieszkanie, tu poznał żonę itd. Ale jak się prześledzi jego życiorys, to jednak bardziej jest związany z Warszawą, a sam pochodzi z Mińska. Jest z Solidarnej Polski, a działania jej lidera Zbigniewa Ziobry budzą kontrowersje wśród opinii publicznej. To wszystko powoduje, że nawet namaszczenie przez prezydenta Ferenca niespecjalnie było w stanie przebić się przez te wady. Sam prezydent był też obiektem krytyki w kampanii i magia tego nazwiska przestała działać – tłumaczy prof. Tomasz Koziełło z Instytutu Nauk o Polityce na Uniwersytecie Rzeszowskim.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.