Służba zdrowia właśnie pada na naszych oczach?

Nie, ale sytuacja jest bardzo trudna. Służba zdrowia funkcjonuje na granicy wydolności nawet bez stanu epidemii – biorąc pod uwagę liczbę lekarzy, pielęgniarek, ratowników i całego zaplecza. Ten problem mieliśmy dawno zdiagnozowany i dlatego po objęciu rządów podnieśliśmy limity naboru na studia medyczne.