Wyniki wskazują na umiarkowany poziom niepewności – bez oznak paniki, ale też bez pełnego spokoju.

Stabilność zatrudnienia i rynek pracy 2025 – 71,6 proc. bez obaw

Zdecydowana większość ankietowanych deklaruje, że nie obawia się utraty pracy w tym roku. 71,6 proc. badanych wskazało, że ich zatrudnienie jest stabilne. W ocenie Michała Pajdaka z platformy ePsycholodzy taki wynik można traktować jako sygnał względnej stabilizacji rynku pracy oraz poczucia kontroli nad sytuacją zawodową.

„Poczucie bezpieczeństwa zatrudnienia jest jednym z kluczowych czynników wpływających na dobrostan psychiczny, poziom stresu oraz zaangażowanie w pracę. Osoby, które nie obawiają się utraty pracy, częściej wykazują wyższy poziom motywacji, większą otwartość na rozwój i większe zaufanie wobec pracodawcy” – ocenił Pajdak.

Eksperci zwracają uwagę, że brak dominującej atmosfery lęku sprzyja stabilności organizacyjnej. Pracownicy, którzy czują się bezpiecznie, rzadziej podejmują decyzje o zmianie miejsca zatrudnienia wyłącznie z powodu obaw, co ogranicza rotację kadr.

Obawy o utratę pracy – 16,5 proc. i umiarkowany poziom lęku

Możliwość utraty pracy dopuszcza 16,5 proc. respondentów. To – jak oceniają autorzy analizy – umiarkowany odsetek. Nie świadczy o kryzysie, ale wskazuje na podwyższony poziom społecznej ostrożności.

„Rynek nie jest w stanie pełnego spokoju, ale też nie dominuje na nim atmosfera masowego lęku. To raczej obraz umiarkowanej ostrożności niż kryzysowej paniki. Oznacza podwyższony, ale nie skrajny, poziom stresu społecznego” – stwierdził Michał Murgrabia z serwisu ePsycholodzy.pl.

Niepewność koncentruje się przede wszystkim w określonych sektorach. Wśród nich wymieniane są branże przechodzące intensywne zmiany technologiczne i organizacyjne. Dotyczy to części przemysłu – zwłaszcza energochłonnego i eksportowego – a także wybranych segmentów handlu detalicznego oraz firm odczuwających skutki spowolnienia inwestycji. W tych obszarach częściej mówi się o optymalizacji kosztów, konsolidacjach czy automatyzacji procesów.

Automatyzacja i AI a lęk przed zwolnieniem

Szczególne obawy mogą dotyczyć pracowników wykonujących zadania rutynowe, administracyjne i powtarzalne, zwłaszcza tam, gdzie wdrażane są rozwiązania oparte na automatyzacji i sztucznej inteligencji.

„Większe obawy mogą mieć pracownicy wykonujący zadania rutynowe, administracyjne i powtarzalne – szczególnie tam, gdzie wdrażane są rozwiązania automatyzacyjne i narzędzia oparte na AI. W tym przypadku lęk nie zawsze wynika z realnych planów redukcji, lecz raczej z obawy przed długofalową zmianą modelu pracy” – zaznaczył Pajdak.

Eksperci podkreślają, że niepokój coraz częściej obejmuje nie tylko osoby na niskopłatnych stanowiskach, ale również specjalistów w sektorach podlegających automatyzacji. Zmiana technologiczna wpływa na strukturę zatrudnienia i rodzi pytania o przyszłe kompetencje wymagane przez pracodawców.

Niepewność zatrudnienia – 11,9 proc. w stanie zawieszenia

11,9 proc. ankietowanych nie potrafi jednoznacznie określić, czy obawia się utraty pracy. Ten brak jasnej deklaracji może wynikać z kilku czynników: niedostatecznej komunikacji w firmach, zmiennego otoczenia gospodarczego lub sprzecznych sygnałów płynących z rynku.

„Może to świadczyć o niedostatecznej komunikacji w niektórych firmach, zmiennym otoczeniu rynkowym lub sprzecznych sygnałach płynących z gospodarki. Taki stan zawieszenia sprzyja wzrostowi lęku w momentach pojawienia się pierwszych negatywnych informacji” – wskazał Pajdak.

Stan niepewności jest szczególnie wrażliwy na impulsy zewnętrzne. Informacje o ograniczeniu produkcji, wstrzymaniu inwestycji czy redukcji etatów w jednej firmie mogą szybko wpływać na nastroje w całym regionie.

Różnice branżowe i regionalne na rynku pracy

Analiza wskazuje na rosnące znaczenie różnic między branżami i regionami. W niektórych sektorach nadal prowadzone są rekrutacje, w innych nabory są wstrzymywane. Jeśli pojawiają się redukcje, mają one częściej charakter branżowy niż systemowy.

Niepokój może być silniejszy w regionach o mniejszej dywersyfikacji rynku pracy, gdzie dominuje jeden duży zakład lub jedna branża. W takich miejscach każda informacja o ograniczeniu działalności przekłada się na wzrost napięcia społecznego.

Poziom obaw zależy także od stażu pracy w danej organizacji. Osoby zatrudnione krócej częściej deklarują niepewność niż pracownicy z dłuższym stażem.

Z perspektywy makroekonomicznej nie widać obecnie sygnałów kryzysu. Prognozy na 2026 rok zakładają kontynuację wzrostu gospodarczego, a w latach 2026–2027 przewidywane jest umiarkowane bezrobocie na poziomie ok. 5,4–5,5 proc.

Badanie zostało przeprowadzone przez UCE Research i platformę ePsycholodzy.pl w drugiej połowie lutego na reprezentatywnej próbie 1011 dorosłych Polaków.