19 stycznia 2025 r. na placu Szembeka w Warszawie miał miejsce tragiczny wypadek, który wywołał dyskusję o bezpieczeństwie jednego z najbardziej ruchliwych skrzyżowań na Pradze-Południe.
Śmiertelny wypadek na placu Szembeka
W wyniku wypadku zmarł sześcioletni chłopiec potrącony przez samochód. Cztery osoby zostały ranne. Jeden z samochodów wymusił pierwszeństwo, skręcając w lewo w ul. Zamieniecką z ul. Grochowskiej i uderzył w drugie auto, które jechało ul. Grochowską i dachowało, wjeżdżając w grupę osób na przejściu dla pieszych.
Okoliczni mieszkańcy Pragi: Skrzyżowanie Grochowskiej i Zamienieckiej to niebezpieczne miejsce
Zdaniem mieszkańców Gocławka bardzo często na tym skrzyżowaniu zdarzają się niebezpieczne sytuacje.
- Gdy jedziemy ulicą Grochowską i chcemy skręcić w Zamieniecką, musimy wyjechać za sygnalizator, stanąć na środku skrzyżowania i przepuścić osoby jadące z naprzeciwka. Niestety, bardzo trudno w tym miejscu określić, z jaką prędkością te samochody jadą i kiedy stają. W ten sposób zapewne wymusił pierwszeństwo pojazd z tragicznego wypadku 19 stycznia. Jadący z naprzeciwka być może jechał za szybko, jednak gdyby przy ul. Grochowskiej stał sygnalizator z bezpiecznym lewoskrętem, samochód prawdopodobnie nie wjechałby na skrzyżowanie. Jeżdżę tamtędy do pracy i bardzo często widzę podobne sytuacje. Skrzyżowanie jest do poprawy na cito – podkreśla pani Anna, mieszkanka Gocławia.
Zdaniem pana Adriana, który mieszka od urodzenia w okolicy pl. Szembeka, zwężenie ulicy czy fotoradary tu nie pomogą, tylko zmiana synchronizacji świateł.
- Lokalny kierowca zna ten schemat sygnalizacji, ale przyjezdny niekoniecznie. Często ludzie nie potrafią przewidzieć odległości i prędkości, z jaką się zbliża pojazd. Często też przeceniają swoje możliwości. Z wymuszeniem pierwszeństwa to jest dość powszechne i najczęściej od ul. Zamienieckiej, kiedy już się zapali czerwone, kierujący, skręcając w Grochowską w kierunku ronda Wiatraczna, są za sygnalizatorem i wjeżdżają na skrzyżowanie na czerwonym, wymuszając pierwszeństwo na ruszających na świetle zielonym na ul. Grochowskiej. Sam miałem kilka sytuacji, że miałbym auto skasowane z takiego właśnie powodu. Z reguły są podejmowane dopiero jakiekolwiek działania, jak stanie się tragedia, nigdy wcześniej – mówi pan Adrian.
Pani Karolina podkreśla, że skrzyżowanie od zawsze było mało niebezpieczne. - Chodniki wąskie, spore ilości ludzi przewijające się codziennie. Informacja o tym wypadku i śmierci mrozi krew w żyłach.
Portal Miejski Reporter dotarł do nagrania z wypadku. Widać na nim próbującego skręcić w lewo Forda i rozpędzoną Toyotę, która w niego uderza. Nagranie jest zamieszczone tutaj [KLIKNIJ-LINK].
„Gdyby tam stał sygnalizator z bezpiecznym lewoskrętem, do wypadku prawdopodobnie by nie doszło”
- Skrzyżowanie Grochowskiej z Zamieniecką jest bardzo niebezpieczne. Często jeżdżę tędy podczas lekcji z kursantami i również prywatnie. Ulica Grochowska jest szeroka, trzy pasy w każdą stronę. Wiele osób nie przestrzega ograniczenia prędkości do 50 km/h – zauważa Jacek Maniecki, właściciel szkoły „Nauka jazdy Gocław”.
Jacek Maniecki jest mieszkańcem Pragi Południe od trzech dekad i pamięta, że przez ten czas skrzyżowanie nie było w żaden sposób modernizowane.
- Samo skrzyżowanie zostało zaprojektowane bardzo dawno temu, w myśl dziś już nieaktualnych zasad organizacji ruchu. W latach 90. było dużo mniej samochodów. Dziś skrzyżowanie jest bardzo ruchliwe, aut jest dużo więcej, większy jest też ruch pieszych. Aż prosi się, żeby je mocno przeorganizować, bo w tym miejscu jest wiele kolizji i jeśli nic się nie zmieni, wciąż będą występowały - mówi Maniecki.
Ważne
- Największy problem na skrzyżowaniu Grochowskiej i Zamienieckiej, gdzie miał miejsce śmiertelny wypadek z 19 stycznia, dotyczy braku bezpiecznych bezkolizyjnych lewoskrętów. Bez względu, czy jedziemy ul. Zamieniecką i skręcamy w lewo w ul. Grochowską, czy od strony ul. Grochowskiej skręcamy w lewo w ul. Zamieniecką.
Gdyby na tym skrzyżowaniu był tzw. sygnalizator S3, który daje bezkolizyjny skręt w lewo (pojazdy z naprzeciwka mają wtedy czerwone światło), do wypadku by nie doszło. Zarządca drogi powinien jak najszybciej w tym miejscu zmienić sygnalizację świetlną, ustawić inaczej cykle świetne i wprowadzić sygnalizator S3, który zapewnia bezkolizyjny skręt – podkreśla instruktor jazdy i właściciel „Nauki jazdy Gocław”.
Organizacja ruchu na placu Szembeka: Konieczne są zmiany
Opinie mieszkańców Pragi, lokalnych kierowców i instruktorów jazdy są zgodne – skrzyżowanie Grochowskiej i Zamienieckiej wymaga pilnych zmian. Kluczowe jest wprowadzenie bezkolizyjnych lewoskrętów i nowej synchronizacji sygnalizacji świetlnej, dostosowanej do dzisiejszego natężenia ruchu. Mieszkańcy liczą, że zarządca drogi podejmie realne działania, zanim dojdzie do kolejnych dramatów.