Były wiceminister sprawiedliwości oskarżony o prywatne korzystanie z auta służbowego. Grozi mu 10 lat więzienia za 4,6 tys. zł

Bartlomiej Ciazynski stawil sie w Sadzie Rejonowym we Wroclawiu
10.10.2025 Wroclaw , ul. Swiebodzka 5 , Sad Rejonowy , Bartlomiej Ciazynski wniosl o uniewinnienie i odwolanie zarzutow zwiazanych z rzekomym korzystaniem ze sluzbowego auta do celow prywatnych. Byly wiceszef resortu sprawiedliwosci nie przyznal sie do winy i zabiega o calkowite oddalenie postawionych mu zarzutow . Rozprawa jest wylaczona z jawnosci . Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.plAgencja Wyborcza.pl / Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl
21 stycznia, 11:34
aktualizacja 23 stycznia, 15:07

Przed wrocławskim sądem rozpoczął się w środę proces byłego wiceszefa MS Bartłomieja Ciążyńskiego oskarżonego o korzystanie z auta służbowego do celów prywatnych. Nie przyznał się przed sądem do zarzutów. Tłumaczył, że nie otrzymał od pracodawcy zasad korzystania z auta.

Były wiceminister sprawiedliwości został oskarżony o to, że korzystając z auta służbowego przekazanego mu przez jego pracodawcę Sieć Badawczą Łukasiewicz PORT we Wrocławiu, doprowadził tę instytucję do „niekorzystnego rozporządzenia mieniem” w kwocie ponad 4,6 tys. zł.

W środę przed sądem Ciążyński (zgadza się na podawanie pełnych danych osobowych) nie przyznał się do zarzutów i złożył wyjaśnienia. Przytoczył m.in. chronologię wydarzeń związanych z jego zatrudnieniem w maju 2024 r. w Sieci Badawczej Łukasiewicz PORT we Wrocławiu. Powiedział, że odebrał służbowy samochód 9 maja. Został wówczas poinformowany przez pracowniczkę PORT-u jedynie o tym, jak technicznie korzystać z karty flotowej.

Pytałem, czy można korzystać z auta za granicą, usłyszałem, że tak, ale oprócz Wielkiej Brytanii. Pytałem, czy jest limit kilometrów, otrzymałem odpowiedź, że nie ma limitu kilometrów i kwoty – mówił Ciążyński.

Przekonywał, że nie otrzymał regulaminu korzystania z auta służbowego i nie wiedząc, że to niezgodne z nim, używał go do celów prywatnych.

Nawet nie wiedziałem, że taki dokument istnieje. Cała moja wiedza na temat zasad korzystania z auta służbowego przekazana została mi w krótkiej rozmowie z pracowniczką podczas przekazania samochodu. Korzystałem z auta swobodnie, odwoziłem dzieci do szkoły, jeździłem tym samochodem na zakupy, również w weekend. Miałem bowiem zbudowane przeświadczenie w oparciu o tę rozmowę, że nie ma w tym nieprawidłowości – mówił.

Dodał, że nie miał pojęcia, że „jego uprawnienie pracownicze sprowadza się tylko do tego, aby korzystać z auta służbowego jedynie w drodze do pracy”.

Akt oskarżenia przeciwko Ciążyńskiemu (Lewica) trafił do Sądu Rejonowego dla Wrocławia Fabrycznej w grudniu 2025 r. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Karolina Stocka-Mycek poinformowała wówczas, że były wiceminister sprawiedliwości jest oskarżony o to, że od 2 czerwca 2024 r. do 28 lipca 2024 r. we Wrocławiu, będąc funkcjonariuszem państwowym, korzystał ze służbowego samochodu do celów prywatnych, przez co przekroczył swoje uprawnienia.

Ciążyński pracował wtedy w Sieci Badawczej Łukasiewicz PORT we Wrocławiu i – jak wskazano w akcie oskarżenia – korzystając z samochodu służbowego, doprowadził tę instytucję do „niekorzystnego rozporządzenia mieniem” w kwocie ponad 4,6 tys. zł.

Jak wskazała prokuratura, były wiceminister miał, używając służbowej karty flotowej, co najmniej ośmiokrotnie zatankować auto do celów prywatnych i kupić płyn do spryskiwaczy.

Oskarżonemu grozi od roku do 10 lat więzienia.

Bartłomiej Ciążyński – wcześniej wiceprezydent Wrocławia, do 2023 r. radny miejski – został wiceministrem sprawiedliwości na początku lipca 2024 r. Już w drugiej połowie sierpnia podał się do dymisji. Wcześniej portal Wp.pl podał, że pojechał on na prywatne wakacje do Słowenii służbową limuzyną i „dwukrotnie zatankował pojazd, płacąc służbową kartą”. Auto i karta należały do Polskiego Ośrodka Rozwoju Technologii (PORT) wchodzącego w skład ogólnopolskiej Sieci Badawczej Łukasiewicz, gdzie Ciążyński pracował przed objęciem funkcji w MS.

„Nie miałem wiedzy, że nie mogę tak uczynić” – tłumaczył wtedy Ciążyński. Dodawał, że pieniądze, które wydał na tankowanie, „zwrócił na konto” i przeprosił „za zaistniałą sytuację”.

Ciążyński jest radcą prawnym.

FAQ

O co prokuratura oskarżyła Bartłomieja Ciążyńskiego w sprawie auta Sieci Badawczej Łukasiewicz PORT we Wrocławiu?

Jaki okres obejmują zarzuty wobec Bartłomieja Ciążyńskiego dotyczące auta służbowego?

Jaka kara grozi Bartłomiejowi Ciążyńskiemu za prywatne korzystanie z auta służbowego?

Jak Bartłomiej Ciążyński tłumaczy korzystanie z auta służbowego Sieci Badawczej Łukasiewicz PORT?

Ile razy Bartłomiej Ciążyński miał użyć służbowej karty flotowej według Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu?

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.